Czarnuszka: Czarny kminek czyli złoto Egiptu

Pociągnąłem temat odrobaczenia za pomocą świeżych pestek dyni. I trafiłem na czarnuszkę. Zwaną czasem czarnym kminkiem. Smakuje dość ostro, trochę korzennie i gorzko. Gdzie kupić czarnuszkę? Ja nasiona czarnuszki spotkałem wiosną 2009 w sklepie ogrodniczym, były jakby w komplecie jako „ziołowa rabatka” razem z tymiankiem, majerankiem, żywokostem, koperkiem i paroma innymi ziołami. A na dziko można jeszcze ją spotkać w łanach zbóż. Kupiłem jedną paczkę i do dzisiaj została mi tylko torebka – nasiona wyprodukowane były przez firmę Kawon.
W Egipcie i na Bliskim Wschodzie zasłużyła na miano „złota Faraonów”. Mówią też o niej że leczy wszystko prócz śmierci. A istotnie, zasługi jej dla ludzkiego zdrowia są trudne do przewartościowania. Nie będę wszystkiego cytował,tutaj znajdziecie bardzo dobre podsumowanie.

W kuchni

Nasiona, jak zazwyczaj, rozgniotłem w moździeżu i wymieszałem z masłem. Ma ciekawy smak więc dobrze pasuje też do białego sera. Drugi sposób – dodałem do gulaszu wieprzowego i bigosu/kapusty – tam gdzie normalnie dodaję kminku. Efekt nieco inny ale bardzo miły dla podniebienia. Czarnuszka dodawana jest często do indyjskiego rodzaju chleba – naan.

W domowej apteczce

Czarnuszka działa żółcio-, moczo- i wiatropędnie. Razem z koprem, kminkiem i anyżkiem pobudza laktację. A… i zapomniałbym – odrobacza. Nie z tak dobrym skutkiem jak dynia ale jednak. Dzięki swojemu działaniu na układ trawienny była wykorzystywana od tysiącleci do leczenia żołądka i jelit. Działa też silnie antybiotycznie dzięki swojemu składowi. Pobudza organizm do walki z infekcjami, zwiększa liczbę limfocytów we krwi. Działa przeciwnowotworowo – zawiera dużo antyoksydantów i fitosteroli, między innymi alfa-hederynę której skuteczność już udowodniono. Olej działa zbawiennie na wątrobę.
Osobiście używam oleju z czarnuszki który co jakiś czas zamawiam przy okazji importu ziół z Bułgarii (przy okazji czubricy) i Egiptu (tak samo kupuję tam ręczniki z rewelacyjnej bawełny, nie mam pojęcia jak oni to robią że są tak puszyste :)). Olejek, który dostaję w malutkich (10 ml) szklanych buteleczkach, jest bardzo tłusty i z uwagi na koncentrację składników – nie wolno z nim przesadzać w spożyciu. Dawka dla dorosłej osoby do 2-3 krople jeżeli jest taki skoncentrowany, tłoczony na zimno. Kupiony w aptece trzeba zażywać zgodnie z dawkowaniem.
Trochę żałuję że nie zostawiłem nic na przyszłą wiosnę bo zasiałbym ją na pewno.

Zdrowa dieta