Syrop z miodu, czosnku i cebuli – na kaszel, grypę i przeziębienie
Przedwiośnie, odwilż zimą albo jesień – wtedy najszybciej możesz nabawić się przeziębienia albo nie daj Boże grypy. Wówczas stosuję kilka sprawdzonych, domowych syropów – i prewencyjnie i w trakcie choroby. Jednym z nich jest syrop z miodu, czosnku i soku z cytryny.
Syrop z miodu, czosnku i cytryny
Ten syrop jest również świetnym panaceum na bolące gardło i kaszel.
Do jego zrobienia potrzeba będzie:
- pół szklanki miodu spadziowego
- sok wyciśnięty z 4 dużych cytryn
- 4 spore ząbki czosnku
Przygotowanie jest proste. Miód możemy lekko ogrzać w naczyniu z ciepłą wodą. Nie gorącą – tylko ciepłą – miód traci swoje właściwości lecznicze i antybakteryjne jeżeli potraktujemy go mikrofalami albo temperaturą wyższą niż 50 stopni. Następnie dodajemy sok z cytryny i zgnieciony w prasce czosnek. Najlepiej robić to w słoiku który po zakręceniu trzeba potrząsać żeby wszystko dokładnie się wymieszało. Możesz użyć do tego miksera, ewentualnie dodać łyżkę przegotowanej, ciepłej wody żeby szybciej Ci to mieszanie poszło.
Po wymieszaniu odcedzam czosnek.
Syrop można przechowywać w lodówce kilka tygodni więc dobrze jest robić niewielkie porcje a często.
Dawkowanie
Dorośli po jednej łyżce rano i wieczorem, dzieci w tych samych porach tylko po małej łyżeczce. Uwaga – z uwagi na zawartość surowego czosnku syrop lepiej podawać dzieciom powyżej 3 roku życia (mniejsze prawdopodobieństwo wystąpienia kolek).
Czy działa?
Być może to placebo ale skoro stosowały go poprzednie polokenia w mojej rodzinie (i zapewne nie tylko w mojej) i uznawały go za skuteczny to i ja się pod tym podpisuję – do kiedy jest w mojej rodzinie (to już 6 zima z rzędu) ból gardła towarzyszy nam tylko sporadycznie (zazwyczaj w lecie, gdy moja córka zje za dużo lodów :)) albo przez klimatyzacje w aucie i sklepach.
Zobacz jeszcze:
Mniszek lekarski – syrop z mlecza czyli „wyrwałem chwasta” Mniszek lekarski zwany jest różnie w różnych częściach...
Słonecznik Znowu coś dziwnego? Słonecznik jako przyprawa? Poza pestkami...
Domowe sposoby na zwalczanie mszyc Mszyce potrafią zrobić wiele szkód. U mnie zaatakowały...

Ponoc rewelacyjny sposób na przeziębienie to natrzeć wykremowane stopy octem jabłkowym, założyć grube skarpety i do wyrka! Inni za najskuteczniejszy sposób uważaja gorące mleko z czosnkiem i miodem. Ja jem czosnek w ilościach ponadnormatywnych przez cały rok i jakos nie przeziębiam się. Bo ja po prostu uwielbiam czosnek i dodaję go zarówno do sosów, mięs jak i twarogów.
Przy pierwszych oznakach przeziębienia pomaga herbata z malinami (domowej roboty najlepsze ) plus szczypta imbiru (z torebki w proszku) Pić często ,gorące a pomoże Wszystko ma działanie rozgrzewające a smakuje wybornie
Aha chciałeś przepis ja znam też ale z czosnkiem ,cytryną i wodą gotowaną! Jak mój syn był chory zawsze go robiłam: 24 ząbki czosnku takie oczywiście mniejsze wyciskasz praską do tego sok dobrze wyciśnięty z czterech cytryn i dodajesz do tego litr przegotowanej ale lekko schłodzonej wody i to wszystko trzymasz w słoiku jakimś ciemnym ja zawsze zakładam na słoik ciemną skarpetkę obciętą i tak wszystko razem w tym słoju to stoi jedną dobę a później nie odcedzam ale zlewam codziennie w mały kieliszek i rano dzieciak musiał wypić,mówił że nie dobre ale pomagało! Pozdrawiam!
Mój syropek to ten z mleczu- chwasta,który swoją obfitością w ogrodzie doprowadzał mnie do szału. Sceptycznie do niego podchodziłam, ale okazało się, że faktycznie działa:)!!! Polecam! Teraz odkryłam syropek z czarnego bzu, ponoć zwalcza gorączkę, przeziębienia, grypę. Głowy nie dam sobie uciąć, ale fajny ma smak i dzieci chętniej go piją. 30 baldachów (kwiaty bzu czarnego) zalewam 1l wody. Po dwóch dniach przecedzam i zagotowuję z 2kg cukru i pokrojoną (wyparzoną) cytryną. Pozdrawiam!
Na przeziębienie bardzo skuteczne jest picie herbatki z
dodatkiem imbiru,świetnie rozgrzewa i odkaża.Ja na szklankę herbaty wsypuję płaską łyżeczkę imbiru,ma on dosyć ostry smak,ale skutkuje rewelacyjnie.
Bardzo dobry jest także chyba stary jak świat syrop z cebuli.
Trzy cebule kroje w plastry,układam warstwami w słoiku,każdą warstwę przesypuję odrobiną cukru,odstawiam na parę dni,i gotowe.
Ja na przeziebienie stosuje syrop z miodu soku z cytryny i imbiru. Na 2 lyzki miodu daje pól cytryna i pół łyżeczki imbiru w proszku wszystko mieszam i syrop jest gorowy. On nie tylko pomga ale tez dobrze smakuje. Polecam wszystkim.
wiele mam sposobów na moje przeziębienie,a jeden z nich to picie herbaty z czarnego bzu z dodatkiem kwiatu lipy.
Ja mam podobny przepis, tylko inne proporcje: 1,5 cytryny;
1 szklanka przegotowanej wody;7 ząbków czosnku wycisnąć przez praskę; 2,5-3 łyżki miodu lipowego. Wymieszać, przechowywać w lodówce. Pić po 5 łyżeczek 3 x dziennie
przed jedzeniem. Serdecznie pozdrawiam
Ja znam troszkę inny eliksir-na przeziębienie i odporność.Sprawdziłam minionej zimy i nie chorowałam .Oto przepis: 3 cytryny,2 główki czosnku( musi być polski ) 6 łyżek miodu ,1 szklanka przegotowanej zimnej wody. Wycisnąć sok z cytryn ,czosnek przecisnąć przez prasę,dodać miód i wodę wymieszać i odstawić na 24 godz. zdrowa osoba -1 łyżka stołowa dziennie -na odporność .Chora-1 łyżeczkę co 4 godz.
działa w 100 % zawsze go uzywam, duzo lepszy niz te tabletki ze sklepow ktore pomagaja na wszstko a tak naprawde na nic,mozna sie tygodniami leczyc a ten syrop to naprawde ma moc :D
Jestem już starszą panią i sposobów na przeziębienie mam kilka:szklankę mleka,4ząbki czosnku,łyżka miodu,łyżeczkę masła wszystko to mocno podgrzać.Po pół godz.wypić-efekt murowany.Dobry jest również sok z jeżówki purpurowej/apteka/ostatnio jestem na etapie ziółek szwedzkich które robię sama i oboje z mężem stosujemy i nie łapie nas żadna infekcja.pozdrawiam
Kromkę chleba oblać hojnie miodem tak aby, aż nim ociekała do tego ząbek czosnku pokrojony w paski i herbatka z cytryną – oto mój cały sposób na przeziębienie i kaszel,
Mój sposób na przeziębienie to ciepła woda z miodem i cytryną a potem gorąca kąpiel i pod kołderkę ! Nie toleruję czosnku więc go nie stosuję …..bez niego też da się walczyć z przeziębieniem i to skutecznie .Pozdrawiam
Mój sposób na grypę to: 1 łyżkę jaskółczego ziela zalewam wrzątkiem i po wystudzeniu wypijam na czczo raz dziennie. Kurację zaczynam w lipcu, kończę we wrześniu (3 mies.). Od 10 lat nie chorowałem na grypę itp. choroby i nie mam zamiaru chorować. Ja życie zawsze traktuję z humorem.
Na przeziębienie a jeszcze lepiej na ból gardła mam stary sprawdzony przepis:
żółtko jajka ukręcamy z miodem i oliwą do tego wyciskamy sok z cytryny,wlewamy kieliszek spirytusu! Łatwo zapamiętać że musi być 5 składników!!!
Zaczyna sie angina, stosowac plukanie gardla:
do szklanki przegotowanej wody /lekko ciepla/ wlewamy 8-10 kropli jodyny
+ 1 lyzeczka soli, wymieszac i plukac kilka razy dziennie – dziala rewelaccyjnie!
A moja miksturka jest następująca:
-3 cm plaster świeżego utartego imbiru zaparzamy 1,5 szkl. wody
Po wystudzeniu do 45 st. dodajemy:
- 4 łyżki miodu
- 7 ząbków czosnku utartych
- sok wyciśnięty z 1,5 cytryny.
EFEKT MUROWANY!!!
Mojemu 4 latkowi staram się wcisnąć po 1 łyżce co 12 godzin-jak antybiotyk.
Dla córci robię syropik z samej cebuli(cebula przesypywana cukrem aż puści pyszny soczek, mniam mniam, uwielbia to)
Do tego cały rok pyłek pszczeli dla uzupenienia witamin.
W 1919 r. Gdy grypa zabiła 40 milionów ludzi (to jest więcej niż cała ludność Polski), był lekarz, który odwiedzał wiele farmerów, żeby sprawdzić czy może im pomóc w walce z grypą. Wielu fermerów i ich rodziny zaraziło się i wiele umarło.
Lekarz przybył do jednego z farmerów i zaskoczony był, że każdy tam był bardzo zdrowy. Gdy lekarz zapytał, co on takiego robił, co było inne, żona odpowiedziała, że umieszcza nieobraną cebulę w koszyczku w pokojach jej domu. (pawdopodobnie tylko dwa pokoje, w tamtych czasach). Lekarz nie mógł uwierzyć temu i zapytał czy może wziąć jedną cebulę i sprawdzić ją pod mikroskopem. Ona dała mu jedną i gdy ją sprawdził znalazł w niej wirus grypy. Oczywistym było, że cebula absorbowała bakterię i w ten sposób cała rodzina była zdrowa.
Pewna fryzjeka z Arizony opowiadała, że kilka lat temu, wiele jej pracowników przychodziło do pracy z grypą, również z grypą przychodzili klienci. W następnym roku umieściła kilka koszyczków z cebulą w jej zakładzie.
Ku jej zdziwieniu, nawet jeden z jej pracowników nie chorował. Musi działać… Spróbuj i zobacz co się stanie. My zrobiliśmy to ubiegłego roku i nikt nie miał grypy.
P. S. wysłałem to do przyjaciela w Oregon, która regularnie wysyła do mnie
materiały na temat zdrowia. Ona odpowiedziała na to z najbardziej iteresującym doświadczeniem o cebuli: …znam historię o zapaleniu płuc, na którą sama zachorowałam i byłam bardzo chora. . Zetknęłam się z artykułem, w którym proponują odciąć obydwie końcówki cebuli i umieścić ją do pustego słoika umieszczając go na noc obok chorego.
Rano cebula będzie czarna od zarazek …dokładnie tak się stało. … cabula była całkowicie zmieniona, a ja zaczęłam czuć się lepiej.
W innym artykule czytałam, że cebula i czosnek umieszczone w pokoju uratowało, kilka lat temu, wielu od plagi czarnej ospy. Mają one mocne atybakteryne i atyseptyczne właściwości.
To jest inna nota. — Wiele razy, gdy mamy problem z brzuchem, nie widząc dlaczego. Może cebula jest skutkiem problemu. Cebula absorbuje bakterie, jest powodem tak dobrej prewencji, żeby się nie przeziębić i nie złapać grypy i to jest powodem, dla którego
nie powinno się jeść cebuli, która przez jakiś czas była przekrojona.
RESZTKI CEBULI SĄ TRUJĄCE
Miałem wspaniały przywilej zwiedzać Mullins Food Products, -wytwórcy majonezu. Mullins jest ogromny, właściciele 11 braci i siostry rodziny Mullins.
Mój przyjaciel Jeanne, jest prezydentem CEO.
Rozmawialiśmy o zatruciach pokarmu, i chciałbym podzielić się z tym, czego nauczyłem się od chemika. Człowiek, który dawał nam tur Ed, jeden z braci, ekspert w chemi jest odpowiedzialny za większość formół. On też wynalazł sos dla firmy McDonald’s.
Pamiętaj, że Ed jest ekspertem chemii. Podczas zwiedzania ktoś zapytał,
czy mamy martwić się o zatrucie majonezem. Ludzie zawsze martwią się,
że majonez zepsuje się. Odpowiedź Eda może cię zaskoczyć.
Ed powiedział, że majonez robiony komercjalnie (sklepowy) jest całkowicie bezpieczny. Nawet nie musi być w lodówce -nie szkodzi jeśli będzie, lecz nie jest to konieczne. Wytłumaczył, że poziom pH w majonezie jest taki, że żadna bakteria nie może tam przetrwać. Mówił on o gigantycznym pikniku z miską sałatki z ziemniaków wystawionej na stole. Każdy , kto zachoruje zwala na majonez w sałatce.
Ed powiedział, że gdy się ktoś zatruje, pierwsze o co pytają lekarze, to kiedy ostatni raz ofiara zatrucia jadła CEBULĘ i skąd ta cebula pochodziła
(w sałatce z ziemniaków). Ed wytłumaczył, że jeśli to nie jest domowej
roboty majonez, który psuje się na powietrzu, to komercyjny majonez napewno nie jest problemem.
Prawdopodobnie cebula w sałatce, lub ZIEMNIAKI. Wytłumaczył, że cebula jest jak magnes dla bakterii, szczególnie nie duszona.
Nigdy niepowinno się trzymać pokrojonej cebuli … rzekł Ed,
nie jest nawet bezpieczna jeśli ją włożysz w zip-lock do lodówki.
Jest zatruta wystarczająco przez to, że została pokrojona lub nawet nadkrojona, może ona być niebezpieczna dla każdego (patrz też na cebulę, którą kładzięsz na hotdoga, kupując go gdzieś na zewnątrz!)
Ed rzekł, jeśli weźmiesz napoczętą cebulę I usmarzysz ją dobrze
prawdopodobnie będzie w porządku, lecz jeśli weźmiesz taką cebulę
i położysz ją na kanapkę, lub do sałatki, -prosisz się o problem.
W sałatce z ziemniaków/jarzynowej, tak cebula jak i wilgotne ziemniaki
są atrakcyjne dla wzrostu bakterii szybciej niż jakikolwiek majonez ze slepu, który nawet nie ulegnie rozkładowi.
Również psy nie powinny nigdy jeść cebuli. Ich żołądek nie metabolizuje cebuli.
Pamiętaj proszę, że jest bardzo niebezpieczne używać
przekrojoną cebulę i próbować użyć ją następnego dnia.
Stanie się bardzo trująca nawet po jednej nocy i zawiera trujące toksyny bakteryjne, które mogą spowodować w najleprzy wypadku ból brzucha lub nawet zatrucfie pokarmowe.
…pozdrawiam cieplutko …zdrowka duzo zycze:)
@ewunia, dziękuję za ciekawe historie dotyczące cebuli. Jeśli chodzi o jej aseptyczność – byłem tego pewien (ma wysokie stężenie związków siarki). Poszukam w Internecie i w swoich książkach jakiegoś wytłumaczenia tego zjawiska „przyciągania” zarazków o którym piszesz. Chyba coś w tym jest ponieważ najskuteczniejsze mikstury antybakteryjne zawierają w sobie jakiejś czosnkowate. Jeśli chodzi o majonez to rzeczywiście jest tak, że ten sklepowy może stać nawet rok w słoiku i jeśli będzie otwarty to tylko odparuje z niego trochę wody, ale sam w sobie pozostanie ciągle jadalny. Z takim „domowym” to nie wyjdzie – musi być przechowywany w lodówce i spożyty bardzo szybko (2-4 dni) od momentu wyprodukowania.
@ewunia. Sceptycznie wypowiem się na temat bezpieczeństwa tego majonezu. Nie psuje się rzeczywiście i może stać rok, ale dlaczego? Dzięki olbrzymiej ilości konsewantów i rozmaitych E***. Ten majonez nie ma nic wspólnego z naturalnym produktem. Co w tym bezpiecznego? Mam już pewien wiek i pamiętam majonezy robione domowym sposobem, z naturalnych składników, trudno było utrzymać go do następnego dnia, tak był wrażliwy na starzenie się. Potem były w sklepach majonezy produkowane fabrycznie, ale nie znano jeszcze dobrze chemicznych metod konserwacji, trzeba było przechowywać je w lodówce, a okres przydatności nie pamiętam ile, ale nie był długi. Dziś majonez nie zepsuje się prze parę miesięcy, ale to nie znaczy że jest bezpieczny.
Witam Adamie …powiem tak ja chcialam przekazac wiadomoc o przydatnosci cebulki a niemajonezu kupnego …tamto to tylko taka wzmianka,ktora byla wyjasnieniem zaistnialego problemu …nie reklamuje i nie zachecam do kupnych majonezow ,najlepiej jak wiemy co jemy :),ale czy w dzisiejszych czasach w 100% tak mozna..?:)
..pozdrawiam cieplutko
dobre na bol gardla jest plukanie przegotowana woda(ale niegoraca)zmieszana z sola,poza tym amol:) czasem pomaga szot vodki z pieprzem
Rzeczywiście, woda z solą jest pomocna, ale nie na kaszel lecz na ból gardła. Dlaczego działa? Wszystko dzięki zjawisku dyfuzji o którym pisałem już przy okazji kiszenia ogórków: http://www.ziolaiprzyprawy.info/2011/07/20/przepisy/przepis-na-ogorki-kiszone-jak-zrobic-zeby-byly-jedrne-i-smaczne/
Alkohol z pieprzem raczej podrażnia gardło, choć istotnie ma właściwości dezynfekujące i często na ból gardła pomaga. W niewielkich ilościach (takich „syropowych”) rozrzedza też wydzielinę i łatwiej odksztuszać kaszel.
Jeszcze jeden pomysł a propos syropu z miodu czosnku i cebuli. Stosowałam, gdy dzieci były małe, a także dla siebie. Oprócz tego na katar – bardzo skuteczny jest taki przepis: jeśli katar dopiero się zaczyna (kichańsko, jak diabli) – wówczas biorę cebulę i trochę ucieram na tarce. Przekładam do płaskiego słoiczka lub miseczki z przykrywką (małej miseczki – mam taką), biorę 2 waciki do czyszczenia uszu, maczam w tej cebuli, wkładam do nosa i mocno wciągam. Powtarzam to wielokrotnie. Katar w ciągu jednego dnia zgęstnieje i da się wydmuchać, przestaje lecieć woda, która ma zwyczaj tak ciurkać przez 3 dni, a nos czerwoniutki, że hej. W ten sposób nie muszę paradować z czerwonym nosem. Dowiedziałam się o tym, że Arabowie, wędrując pustynią, z uwagi na w dniu upał, a nocą ziąb – zawsze mają ze sobą cebulę i czosnek. Właśnie cebulę wkładają do nosa i nie dostają kataru.
Pomyślności życzę – Ela Bilska.