Wszyscy chcą się zdrowo odżywiać, ale nikt nie wie

Dlaczego jedzenie wywołuje choroby?

Które choroby wywoływane są przez "zdrowe" odżywianie?

...i co można z tym zrobić?

Rafał Mróz

Nazywam się Rafał Mróz - od 10 lat (od 2007 roku) prowadzę bloga Zioła i Przyprawy na którym poruszam zagadnienia związane z jedzeniem, kulinariami oraz wpływem pożywienia na zdrowie. Wszystko dlatego, że...

...wszyscy mają kłopoty ze zdrowiem

To bardzo dziwne że tak jest, bo przecież ludzie:

  • zdrowo się odżywiają - unikają tłuszczu, smażonych potraw i czerwonego mięsa,
  • uprawiają sport aby utrzymać swoje ciało w dobrej kondycji,
  • stosują diety, aby zachować szczupłą sylwetkę i dobre samopoczucie,
  • stosują różne suplementy, aby uzupełnić witaminy i mikroelementy, których brakuje w diecie,
  • często robią te wszystkie zabiegi jednocześnie, a mimo to...
  • ...nie są przez to ani zdrowsi, ani szczuplejsi ani szczęśliwsi.

W efekcie tracą bardzo dużo czasu i pieniędzy - oraz coś jeszcze ważniejszego: tracą zdrowie. Najgorsze jest poczucie zagubienia, bo ludzie nie wiedzą "co jest nie tak", skoro robili wszystko zgodnie z powszechnie panującymi zaleceniami. Z czego to wynika?

Dziurawa łódź na środku jeziora Twoje zdrowie to Twoja łódź.

Wyobraź sobie, że jesteś na środku jeziora, na łodzi, która nagle zaczęła przeciekać. W kilku miejscach. Odruchowo zaczynasz wylewać wodę. Ale w ten sposób tylko oddalisz widmo utonięcia, bo woda cały czas się do niej wlewa. Dopiero zatkanie dziur sprawia, że wody przestaje w łodzi przybywać. I wtedy możesz zacząć wylewanie wody, aż będzie sucha i dopłyniesz do brzegu.
Większość ludzi jednak zupełnie nie myśli o załataniu dziur - "odruchowo" wylewa wodę na różne sposoby - zdrowym odżywianiem, ćwiczeniami, suplementami.

Łodzią jest Twoje zdrowie i samopoczucie - a dziury to niewłaściwy sposób odżywiania, który sprawia, że różne choroby - czyli woda - mogą Cię "zalewać":

  • niektóre dziury są małe, ale jest ich dużo, więc woda szybko wypełni Twoją łódź
  • inne dziury są wielkie i choć nieliczne - mogą szybko i gwałtownie posłać Twoją łódź na dno

Z czego zrobiona jest Twoja łódź?

Jeśli do zrobienia i serwisowania swojej łodzi dostarczysz szkutnikowi najlepszych materiałów - wówczas łódź będzie służyć Ci długo. Ale jeśli materiały będą kiepskie - nawet najlepszy fachowiec nie zdziała cudów. Innymi słowy: jeśli Twojemu organizmowi (to szkutnik) dostarczysz dobrych składników odżywczych i w odpowiednich proporcjach (to materiały), wówczas zrobi dla Ciebie dobrą i trwałą łódź (zdrowy i silny organizm). Ale jeśli będą kiepskie - nie, nie odmówi pracy - tylko zrobi łódź z tego, co dostanie. Ale nie da gwarancji na jej trwałość.

Ale przecież odżywiam się zdrowo!

Nikt o zdrowych zmysłach nie będzie robił rzeczy, które mu szkodzą - to niby oczywiste. Napisałem "niby", bo prawda jest taka, że choć każdy z nas - ja, Ty, wszyscy - ma dobre intencje, to jeśli chodzi o żywienie - robi wszystko, aby organizm zmierzał do choroby. Nie wierzysz? Oto kilka przykładów tego, co robią ludzie (nieświadomie) aby zachorować:

  1. jedzą produkty pełnoziarniste, mimo, że od wieków wiadomo iż w mące z pełnego przemiału jest najwięcej toksyn, którymi roślina broni się przed zjedzeniem ziaren: fityn, saponin, glikoalkaloidów i wielu tysięcy innych szkodliwych substancji,
  2. stosują w kuchni oleje roślinne i margaryny jako zdrowsze zamiast tłuszczów zwierzęcych i masła mimo, iż badania dowodzą, że to właśnie nadmiar kwasów tłuszczowych omega-6 zawartych w olejach roślinnych jest odpowiedzialny za stany zapalne u ludzi,
  3. piją soki owocowe, (które nie mają już z sokiem nic wspólnego) choć kwasy owocowe powodują szybszą erozję szkliwa i rozwój próchnicy,
  4. karmią swoje dzieci każdego ranka mlekiem z płatkami, które zawierają aż 1/3 cukru (pamiętasz reklamę Nestle z Anną Przybylską? 9g cukru w porcji 30g),

takich przykładów mógłbym mnożyć na pęczki. Ale po co?

Ludzie nie chcą słyszeć o tym, że postępują niewłaściwie!

Tak! Ludzie nie znoszą, kiedy ktoś im mówi: robisz źle, dajesz sobą manipulować, to tylko marketing, kit, żeby zdobyć klienta. Większość ludzi uważa, że jeśli coś jest pokazane w telewizji/gazecie albo w radio, to znaczy, że to musi być prawdziwe/zbadane/sprawdzone/zaakceptowane przez jakiś urząd albo instytucję. Jeśli Ty też należysz do tej grupy - to nie czytaj dalej. Szkoda Twojego czasu. Serio.

Ale jeśli jest w Tobie choć trochę zdrowego rozsądku - zadaj sobie jedno, proste pytanie: o czyje interesy dba firma, która reklamuje jakiś produkt w mediach?

Właśnie dla takich osób jak Ty napisałem tego ebooka: Ebook Jedz na zdrowie

Umieściłem w nim całą swoją wiedzę dotyczącą jedzenia, poszczególnych składników pokarmowych oraz ich wpływu na stan Twojego zdrowia i choroby. A konkretnie, na 260 stronach umieściłem:

  1. analizę popularnych diet (m.in. owocowej, wegetariańskiej, dr Budwig, dr Simeonsa, Montignaca, dr Kwaśniewskiego) w oparciu o naukowe fakty
  2. informacje o powstawaniu chorób (m.in. dna moczanowa, kamienie żółciowe, grzybica, paradontoza, choroby autoimmunologiczne, niedoczynność tarczycy Hashimoto)
  3. ujawniłem naginanie faktów, przez firmy produkujące leki (na stawy czy obniżanie cholesterolu) i produkty spożywcze (np śmietana, jogurty czy margaryny)
  4. podałem jak na dłoni skuteczniejsze sposoby suplementacji, niż jedzenie tabletek z witaminami
  5. pokazałem jak wielkim problemem jest dla człowieka cukier i jak się go wystrzegać
  6. a wszystko jest opisane jasnym i zrozumiałym językiem, na 260 stronach i jest łatwe do wydrukowania, zobacz!
Poradnik pełen zdjęć!

Kup teraz!

200 osób mówi: Dziękuję!

Mój poradnik S.O.S. w Kuchni zebrał ponad 200 pozytywnych opinii. Codziennie otrzymuję maile od osób, które dzięki niemu zrozumiały na czym polega problem z ich zdrowiem, oto kilka przykładów z tego roku (2017):

(...)W mojej rodzinie wszyscy mieli nadwagę. Nawet myślałam, że to genetyczne i tak to sobie tłumaczyłam jako młoda dziewczyna. Dopiero na skutek tego, co mi przekazałeś w swoich tekstach Rafale zrozumiałam, że problem tkwił w tym, jak jedliśmy w naszym domu, a ja, nieświadomie przeniosłam to do mojej rodziny. Dziękuję! Teraz cieszę się tym bardziej, że widzę na własne oczy co znaczy "zdrowie na talerzu" moim, mojego męża i naszych dzieci! (...)
Renia
Witaj Rafale, trafiłam na Twojego bloga przypadkiem. I dzięki Bogu! Pamiętam, że przy pierwszych odwiedzinach spędziłam na nim 5 godzin (!!!) czytając Twoje artykuły i komentarze. Piszę tylko po to, żebyś wiedział, że to co robisz jest potrzebne, nawet jeśli tylko dla paru osób - takich jak ja. Dzięki Twoim radom pozbyłam się opryszczki, która była moim przekleństwem! (...)
pozdrawiam Cię z Pretorii Agnieszka Powels
(...)Nigdy wcześniej nie interesowałem się jedzeniem, traktowałem je raczej jako obowiązek, przymus. A już nigdy bym nie wpadł na to, że ma jakiś związek z chorobami. Dopóki sam nie zachorowałem na łuszczycę - po kilku zaleceniach i sposobach leczenia (nieskutecznych na dłuższą metę) zacząłem sam szukać rozwiązania. A że zawsze byłem sceptyczny (jestem z wykształcenia inżynierem) jeśli coś nie miało "twardych" podstaw - to wszystkie porady z netu i kolorowych czasopism uważałem za idiotyzmy (mimo to, niektóre przetestowałem). Ale próbowałem wszystkiego. Już od pewnego czasu coś podejrzewałem, ale dopiero na Twoim blogu zrozumiałem, że szkodzę sobie tym co jem. Dzięki!
Paweł S.

"Pierdu pierdu... A skąd ja mam wiedzieć, ze to rzeczywiście jest wartościowy poradnik?"

Jeżeli nie przekonują Cię ani opinie osób, którym udało mi się pomóc - daję Ci stuprocentową gwarancję satysfakcji::

Gwarancja

Ile kosztuje ten 260-stronnicowy poradnik?

Ebook Jedz na zdrowie

Niewiele. W ciągu ostatnich kilkunastu lat przeczytałem kilkadziesiąt książek na temat żywienia, biochemii, medycyny oraz antropologii. Przeanalizowałem wiele wyników badań i raportów z ostatnich 100 lat, do których udało mi się dotrzeć. Otrzymałem i przeanalizowałem kilkaset maili od czytelników. Koresponduję z lekarzami i autorami artykułów z branżowych czasopism medycznych i biochemicznych. Uporządkowałem tę wiedzę i przedstawiłem w taki sposób, aby był zrozumiały dla każdego, w łatwej do czytania formie - szczególnie, jeśli nie znasz fachowych terminów i specjalistycznego słownictwa. Wiem, że taka praca powinna kosztować dużo, bo ma wielką wartość dla każdego, komu zależy na dobrym zdrowiu.

Poradnik "Jedz na zdrowie" jest w wersji PDF więc możesz go czytać na monitorze komputera albo wydrukować mieć w wersji papierowej, .

Ile więc kosztuje ten poradnik?

tylko 59 zł!

Rafał Mróz Rafał Mróz

PS.
Jestem uczciwy - nie pisałem tego poradnika ogromną czcionką, żeby zrobić dużą objęość, ani nie zwiększałem obrazów tak, żeby zajmowały osobne strony. Tam jest 260 stron tekstu, pisanego czcionką 12 w jasny i zrozumiały sposób. I zapewniam Cię - jeżeli stwierdzisz, że to bezużyteczne, oddam Ci pieniądze, tak jak napisałem w gwarancji powyżej.