Lubczyk

Kocha – nie kocha, kocha – nie kocha… Nie kocha? To nalewkę z korzeni i nasion lubczyku mu podstępem podać! Na sprawy sercowe – i nie mówie tu o kardiologii – oraz seksualne – pierwszorzędne lekarstwo! Symbol miłości i namiętności, viagra naszych dziadków. I babek też ;) W smaku zbliżony do selera, o nieco słodkim zapachu.
Niestety. Smak który kojarzył się z magią dzisiaj kojarzy się z magą. “Magia” i “maga” to prawie takie same słowa ale.. “prawie” robi różnicę… ;)

W kuchni

Każdy kto roztarł świeży liść lubczyku w dłoniach wie że to podstawowy składnik przyprawy do zup popularnie zwanej magą. Ta jednak jest makabrycznie słona. Spróbuj poeksperymentować – dodaj kilka liści lubczyku do rosołu, sałatki albo farszu pieczonego kurczaka. Flaki wołowe z dodatkiem lubczyku i majeranku skłonią nawet ich przeciwników do spróbowania tej potrawy.

Dołącz do 3 466 subskrybentów!

Zapisz się na mój darmowy kurs emailowy a dowiesz się między innymi:

Ebook dla Ciebie

  • jak w sklepie odróżnić trujące ziemniaki od dobrych?

  • co gotować w domu, żeby oszczędzić czas

  • czemu podwyższony cukier jest większym problemem niż cholesterol?

  • które choroby możesz wyleczyć albo złagodzić dietą?

Dodatkowo otrzymasz bezpłatnie ebooka "52 skuteczne psychorady", który ułatwi Ci wpływanie na ludzi i lepsze życie!

1-2 maile w tygodniu pełne informacji, wskazówek i ciekawostek dotyczących jedzenia, gotowania i zdrowia.

Sprawdź swoją skrzynkę odbiorczą (albo katalog na spam) i potwierdź swoją subskrypcję.

Dołącz do 3 466 subskrybentów!

Zapisz się na mój darmowy kurs emailowy a dowiesz się między innymi:

Ebook dla Ciebie

  • jak w sklepie odróżnić trujące ziemniaki od dobrych?

  • co gotować w domu, żeby oszczędzić czas

  • czemu podwyższony cukier jest większym problemem niż cholesterol?

  • które choroby możesz wyleczyć albo złagodzić dietą?

Dodatkowo otrzymasz bezpłatnie ebooka "52 skuteczne psychorady", który ułatwi Ci wpływanie na ludzi i lepsze życie!

1-2 maile w tygodniu pełne informacji, wskazówek i ciekawostek dotyczących jedzenia, gotowania i zdrowia.

Sprawdź swoją skrzynkę odbiorczą (albo katalog na spam) i potwierdź swoją subskrypcję.

7 myśli na “Lubczyk”

  1. No tak. Nie minęła chwila jak pewien jegomość napisał do mnie że mówi się “magi” a nie “maga”. No cóż. Pewno tak – orginalny płyn nazywa się wszak “maggi” i chyba nie poddaje się odmianie przez przypadki. Ale ja jakoś przyzwyczaiłem się do polskiej nuty w tej nazwie własnej i odmieniam uporczywie. Smaku tym nie zmienię ;)

  2. lubczyk jest dość wymagający – ale łatwy w uprawie. potrzebuje dużo ciepła, światła i nawożenia najlepiej obornikiem. gleba powinna być próchnicza i lekka. raz posadzony jeżeli się zadomowi w jednym miejscu będzie tam rósł już przez wiele lat. nie należy go przesadzać bo to mu nie służy. kiedyś stosowałem tylko liście lubczyku – w kuchni. ale z czasem odkryłem korzenie które mają dużo mocniejszy smak i aromat. trzeba je wykopać, osuszyć, pokroić w plastry i suszyć w ciepłym i przewiewnym miejscu. później szczelnie zamknąć i dodawać w niewielkich ilościach do rosołu lub krupników na przykład :)

  3. Przeprowadzilam sie do chaty ze strzecha i ogromnym ogrodem i wlasnie zainstalowalam swoj ‘ogrodek ziolowy’. Wiekszosc w donicach. Tylko rozmaryn, melisa i szalwia rosna juz od dawna w ogrodzie. Ach i mam swoje ogromne drzewo laurowe. I liscie bobkowe, swieze. Ale tak jakos mi sie wydaje, ze suszone daja jak gdyby intensywniejszy aromat. Ale tak tylko moze mi sie to wydaje.
    Mam pytanie, mam sadzonki chili i tak mysle, czy lepiej je hodowac w donicach czy w ziemi? mieszkam w poludniowo-zachodniej Anglii w Devon i klimat tu jest dosc lagodny, ale wietrzny i deszczowy naturalnie.

  4. Jak uprawiać chili? Nie wiem czy komentarz to dobre miejsce żeby o tym pisać bo temat jest tak rozległy że chyba należy się osobny artykuł. Ale postaram się w skrócie. Chili to papryka więc wszystkie jej rodzaje mają zbliżone wymogi.
    Każda papryka jest rośliną ciepłolubną więc jeżeli w twojej okolicy temperatura w dzień jest niższa niż 24 stopnie a w nocy spada poniżej 16 to lepiej uprawiać ją w malutkiej szklarni. Poniżej 10 stopni rośliny nie przyswajają wody i długotrwale doprowadza to do ich nieodwracalnych uszkodzeń. Ważne – gleba również musi mieć temperaturę powyżej 20 stopni. Przymrozek (w Anglii chyba niespotykany) zabija rośliny.
    Gleba bardzo żyzna, próchniczna, z torfem lub obornikiem. Wilgotność bardzo wysoka (no to akurat w UK nie problem :)) podobnie z nawadnianiem.
    Nawożenie niestety niezbędne ponieważ wymagania papryk są ogromne. Kwitnąc potrzebują najwięcej azotu, w trakcie owocowania więcej potasu, fosforu i magnezu a gdy owoce są już wykształcone i barwne – wapń.
    Papryki wysiewa się (ja robiłem tak ze zwykłymi paprykami że umieszczałem je w tunelu foliowym wysiane do tekturowych “rurek” po papierze toaletowym, dobrze się do tego nadaje :)) a po wykiełkowaniu rozsadza co około 30-40 cm w okolicy połowy maja. Jeżeli w twojej okolicy jest długi okres wegetacji to masz jeszcze szansę żeby się załapać.
    Ostrego chili szkodniki się nie imają ;) Jeżeli już to pleśń ale to sygnał że jest zbyt wilgotno. Ale jak jest za mała wilgodność to też źle bo owocowanie się nie uda. Dobrze jest mieć zraszacz albo zwykły taki pojemnik po płynie do mycia okien – i nim spryskiwać rośliny oraz ziemię aby utrzymać wilgotność.

    Jeżeli zależy ci wyłącznie na wyglądzie krzewu z małymi owocami to w sklepach ogrodniczych można kupić paprykę ozdobną (dorosłe okazy są w kwiaciarniach) którą z powodzeniem można wyhodować w domu, na balkonie. Kulinarnie – jest ostra ale niezbyt smaczna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.