MLM – dlaczego nie wszedłem w ACN?

Zacząłem szukać informacji na temat ACN. Kiedyś o nim słyszałem a „pasywny dochód” jaki jest zazwyczaj częścią MLM był dla mnie zawsze interesujący. Szukałem tylko branży w której mógłbym się odnaleźć. Telekomunikacja pasuje idealnie. Kiedyś ktoś mi sprzedał temat ACN ale że jeszcze nie wystartowali w Polsce nie chciałem marnować na to czasu. I chyba dobrze.

ACN – wielka firma z Ameryki

O firmie ACN można poczytać na ich stronie. Ja pominę wstęp i skupię sie na ich polskiej ofercie. Na tym co zobaczylem w niej dobrego, złego i bardzo złego.

Dobre:

  • firma międzynarodowa – jeśli znasz angielski albo język krajów w których jest obecny możesz tam budować swoje struktury za pomocą internetu.
  • poznawanie nowych ludzi
  • wysoki poziom obsługi klientów końcowych – profesjonalne wsparcie, reklamacje i to „coś” czego nie dostaniesz w TPSA.
  • niższe ceny i koszty niż u TPSA (jeżeli chodzi o usługi telekomunikacyjne).

Złe:

  • w trakcie przenoszenia numeru między TPSA a ACN może zdarzyć się przerwa w usłudze. nobodys perfect. to samo może zdarzyć się z każdym innym operatorem który zechce wydrzeć klienta TPSie
  • gama usług – w różnych krajach różnie wygląda. W Polsce w tym momencie oferują telefonie stacjonarną (preselekcję oraz WRL). Pieśń przyszłości to internet, telefonia komórkowa (z tego co się dowiedziałem obecnie sprzedają ofertę Plus GSM ale reprezentanci nie mają zbyt wielu korzyści z tego tytułu). Jeżeli ktoś nie jest zainteresowany telefonem to nie masz mu już nic to zaoferowania.
  • jest w Polsce kilku operatorów o jeszcze bardziej atrakcyjnych stawkach niż ACN.
  • drogi starter. i za co? w USA ok 500 usd, w Europie ok 400 EUR, u nas 1100 zł.

Bardzo złe:

  • jeśli wchodzisz w ACN z pewnością zostaniesz albo już byłeś zaproszony na spotkanie w jakims hotelu albo w czyimś mieszkaniu. w ten sposób możesz zaprosić 100 osób na spotkanie, 10 z nich wejdzie w ten biznes powiększając grono twoich współpracowników. Ale 90 będzie sceptycznych. Pamiętaj że złe wiadomości rozchodzą się szybciej niż dobre. Każdy opowie ci że go okradli, nikt nie wspomni że znalazł bon na zakupy w realu na 10 zł. A twoja miejscowość ma skończoną liczbę mieszkańców nawet jeśli mieszkasz w Warszawie czy Berlinie. Nie ma planu B który pozwoliłby dotrzeć do pozostałych 90 osób. To przestarzała forma werbowania w MLM. Nie otrzymasz żadnych technicznych informacji, żadnych konkretnych liczb na pierwszym spotkaniu. Co najwyżej takie materiały (wersja cache z googla bo pdf zniknął). Tylko to co ja nazywam praniem mózgu. W wersji amerykańskiej wygląda to tak:
  • nie możesz stworzyć własnej marki żeby zaistnieć na rynku. nie możesz zrobić White Label w który uwierzą twoi klienci. To tak jakby doradcom finansowym Expandera czy OpenFinance zabroniono mówić o swojej firmie i mieli promować jedynie marki banków które sprzedają. W ten sposób na pewno nie zostaniesz przyjacielem klientów.

ACN – w internecie

Dość obszernie aczkolwiek chyba zbyt stronniczo cały przypadek ACN został przeanalizowany w serwisie Crimes of Persuasion. Autor przeprowadza kalkulacje i dowody na to że odniesienie sukcesu z tą firmą może być mocno wątpliwe. Dla równowagi – ACN napisał na swojej stronie artykuł dlaczego ACN nie jest piramidą finansową.

Do tego wątek na forum z odpowiedziami oraz dyskusja na GoldenLine o negatywach ACN

I na prawdę nie jest. Ja tego nie kwestionuję. Kwestionuję tylko możliwości które za sobą niesie. Finansowe. Możliwość zbudowania własnej niezależności finansowej i bogactwa. A precyzyjniej – czas jaki jest na to potrzebny. W moim przekonaniu mnóstwo czasu. Ktoś zauważył to samo:
httpv://www.youtube.com/watch?v=nbjn26-CDmE
Żeby być szczerym – pieniadze zaczynaja sie zazwyczaj po progu na ktorym video utknelo co nie zmienia faktu ze biznes wydaje sie mocno dyskusyjny.

Jeśli nie ACN to co?

Znalazłem dwie firmy które oferują coś podobnego, są polskie i można w nich zarobić szybciej. Tylko jedna okazała się przekonująca. Mam szerokie spektrum usług telekomunikacyjnych, sprzęt (wcale nie muszę się na tym znać) i wyższe prowizje z obrotów generowanych przez swoją sieć. I żadnych obostrzeń. Aha. I usługi i produkty które oferuje są dużo tańsze niż ACN.
A ty – znasz jakąś firmę w tej branży o podobnej specyfice? Czekam na komentarze.

close

Dołącz do 575 subskrybentów!

Zapisz się na mój darmowy kurs emailowy a dowiesz się między innymi:

Ebook dla Ciebie
Ebook dla Ciebie

  • jak w sklepie odróżnić trujące ziemniaki od dobrych?

  • co gotować w domu, żeby oszczędzić czas

  • czemu podwyższony cukier jest większym problemem niż cholesterol?

  • które choroby możesz wyleczyć albo złagodzić dietą?

Dodatkowo otrzymasz bezpłatnie ebooka "52 skuteczne psychorady", który ułatwi Ci wpływanie na ludzi i lepsze życie!

1-2 maile w tygodniu pełne informacji, wskazówek i ciekawostek dotyczących jedzenia, gotowania i zdrowia.

close

Dołącz do 575 subskrybentów!

Zapisz się na mój darmowy kurs emailowy a dowiesz się między innymi:

Ebook dla Ciebie
Ebook dla Ciebie

  • jak w sklepie odróżnić trujące ziemniaki od dobrych?

  • co gotować w domu, żeby oszczędzić czas

  • czemu podwyższony cukier jest większym problemem niż cholesterol?

  • które choroby możesz wyleczyć albo złagodzić dietą?

Dodatkowo otrzymasz bezpłatnie ebooka "52 skuteczne psychorady", który ułatwi Ci wpływanie na ludzi i lepsze życie!

1-2 maile w tygodniu pełne informacji, wskazówek i ciekawostek dotyczących jedzenia, gotowania i zdrowia.

77 komentarzy do “MLM – dlaczego nie wszedłem w ACN?”

  1. Dziękuję za odwiedziny na moim blogu:)
    Tak, ja znalazłam firmę, w której są jasne i przejrzyste zasady. Napisałeś w poście, ze trzeba poświęcić swój czas. Tak, ale wolę poświęcić 5 lat swojej pracy i nauki i wiedzieć, ze mogę już spokojnie siedzieć na „emeryturce”, aniżeli 45 lat pracy i na emeryturze nie mieć za co żyć. Oczywiście to zależy od człowiek, od jego podejścia i determinacji no i oczywiście od firmy, z którą chce się związać.
    Pozdrawiam

  2. :) osobiście wole zwrot „lepiej mieć 1% z pracy 100 osób niż 100% z własnej pracy” stąd moje podejście do dochodu – do pasywnego dochodu z nadprowizji. aczkolwiek zastanawia mnie czy rzeczywiście emerytura w tego typu systemach jest „pewna”. na pewno to sposób na dywersyfikacje zrodel dochodu. ale to przeciez nie piramidka wiec jesli nie bedzie sprzedazy u moich partnerow w mojej strukturze to i ja nie bede mial z tego nic. wiec de facto – chcesz miec pieniadze (emeryture) musisz pracowac caly czas (ze swoja struktura). wiec w kontekscie tego stwierdzenia nie jest to emerytura.

  3. Z branży telekomunikacyjnej nie znam żadnej firmy funkcjonującej w systemie sieci. Ja jednak mam trochę inne podejście do współpracy z tego typu firmami. Jeżeli rozwijasz, albo masz zamiar, swoją firmę według zasad MLM to firma jest tak na prawdę czynnikiem wtórnym Twego przedsięwzięcia – bo przecież to nie firma zbuduje Twój biznes. To Ty musisz mieć system który pozwoli realizować rozwój Twojego biznesu. Oczywiście najlepiej podjąć współpracę z właściwą firmą. Jednak kluczem Twojego biznesu jesteś Ty a nie firma z którą podjąłeś wspólpracę. Dlatego wielu ludzi skacze po różnych firmach funkcjonujących w systemach sieci i w końcu stwierdza, że to nie działa. Natomiast ludzie, którzy zrozumieją istotę MLM zmieniają radykalnie podejście do tego typu działalności i mają wyniki. Ja nie współpracuje z Firmą ACN i jej nie znam ale nauczycieli MLM ma dobrych

  4. Bogdan, masz racje. To ja jestem kreatorem w moim biznesie a nie oferta firmy którą sprzedaję. W swojej notce przedstawiłem jednak dwa aspekty: pierwszy to możliwości biznesowe dla mnie jako „chętnego” który chciałby w to wejść. Drugi – nie oszukujmy się – pieniądze. Jeżeli musze wykopać dołek głęboki na metr i dostanę za to 100 zł to mogę to zrobić albo rękami, albo kupując łopatę za 50 zł. To już moja sprawa co mi się bardziej opłaci. Oczywiście mogę wynająć na godzinę malutką koparkę. Za 150 zł.
    Wróćmy do pierwszej kwestii – możliwości biznesowych. Przyznasz że łatwiej będzie mi przekonać do współpracy osoby jeżeli koszt wejścia to 200 zł niż 1100 zł zważywszy na fakt iż czas zwrotu ceteris paribus w ACN jest o wiele dłuższy przy takim poziomie prowizji.
    Aha. Gości od MLM muszą mieć dobrych skoro tak się to kręci. I skoro ktoś poświęcił tyle czasu na precyzyjne opisanie modelu (oszkalowanie?) tej firmy na przytoczonym powyżej serwisie.

  5. Ludzi ACN na dizen dzisijaszy jest naprawde konkretna firma, a jelsi chodzi o pieniadze to nikt wam za damro ich nie da !! w kazdej pracy musiscie cos robic :), jestem od kilku mieisecy w tej firmie i dosc ze zaplacilem licencje 1100zl to po 4 dniach dostalem bonus w wysokosci 1400zl :) na dizen dzisijszy zarabiam miesiac w meisiac konkretne pieniadze , oczywsice jeszcze eni sa to cyfry jakie by mnie zadowolily ale na to trzeba czasu !! Czas to podstawa , nikt z dnia na dizen nie zostanie milionerem :)

  6. system odzyskiwania pieniedzy nie jest dobrze opisany. juz na pierwszym spotkaniu informuja cie o prowizjach jakie dostajesz za spelnienie planu, ktory oni przewidzieli dla ciebie na jakis tam czas. jezeli go nei wykonasz, prowizji nie dostaniesz i rzeczywiscie z rachunkow swoich klientow bedziesz dostawal jakies smieszne grosze. nie wspolpracuje z ta firma ale bylam wczoraj na spotkaniu i to powiedzieli

  7. Witam,

    piszesz, że znasz Polskie firmy, które oferują coś podobnego, czy mógłbyś je wymienić?

    p.s. ja też się zastanawiam, żeby wejść do jakiegoś mlm’a i wszelkie opinie są dla mnie cenne :)

    Pozdrawiam,
    Marcin

  8. Powiem tak, na pierwszych spotkaniach – jest dostateczna ilość informacji. Tak jak jest poruszony temat premii za szybki start i uzyskania 1400zł.
    Wszedłem w ten biznes 2tyg temu i wszystko idzie tk jak się spodziewałem – czyli ok 10-20% osób do współpracy i 50% klientów.
    Czyli super możliwości za konkretną pracę.
    Ja jestem cienki, a już mam jakieś efekty, mnóstwo osób które znam i poznałem ma już po paru miesiącach konkretne profity, choć budujemy ten biznes z myślą o zyskach za 2-3 lata.
    W.g. mnie troszkę nieobiektywny jest powyższy artykuł więc proszę osoby zainteresowane (Gości) o zobaczenie jak wygląda trening w soboty (dużo technicznych danych i pokazany jest system- jak my to robimy- np rewelacyjne w Toruniu) lub pojechać na regionalne szkolenie (zainwestować jeden dzień i ok100zł licząc ze wszystkim) i dopiero podjąć decyzję jak kto ma rozterkę – żadne ryzyko.
    I tyle :-)
    Powodzenia wszystkim – cokolwiek robicie :-)
    TomekM

  9. system ACN moze nie dzialac dla kazdego,dla mnie nie zadzialal. bywaly sytuacje ze ludzie smieli sie z tych tekstow- niedawno zaczalem nowa dzialalnosc i pomyslalem ze mogloby cie to zainteresowac…. albo…czy jestes typem osoby ktora przechodzi obok nadarzajacych sie okazji obojetnie ??? to wszystko jest puste, jeden z moich kolegow powiedzial mi- a co Ty chcesz zebym Ci pomogl, w czym w grabieniu lisci ??? System ACN traktuje ludzi jak pionki, nastepny, nastepny i nastepny….. nikt nie pomyslal o tym ze na poczatku trzeba kogos uswiadomic w czyms zeby zrozumial z czym ma doczynienia.Slyszalem juz wiele glupot na temat MLM, wiekszosc ludzie przegrywa- moja odpowiedz brzmi- WIEKSZOSC LUDZI WE WSZYSTKICH DZIEDZINACH ZYCIA PRZEGRYWA. Ci ktorzy pisza degatywne komentarze to Ci ktorzy przegrali albo uslyszeli cos od kogos.O rade mozna zapytac sie do 3 rodzai ludzi- 1 to ci ktorzy nie maja na ten temat nic pojecia i mowia to co od kogos uslyszeli, 2- to ci ktorzy sprobowali i poniesli porazke,3- ci ktorzy osiagneli sukces. Ja skoncentrowalem sie na tych ostatnich ale system nie wypalil. Ludzie w MLMach maja kiepska wiedze na temat MLM. Mowi sie ze w MLM nie ma sprzedazy a ja mowie ze SPRZEDAZ = KOMUNIKACJA. Codziennie sprzedajemy cos, trzeba sprzedac siebie aby dostac prace, aby zauroczyc partnera.I na koniec, wydaje mi sie ze wiekszosc ludzi z ACN nie znaja odpowiedzi na wiekszosc pytac, sa slabe szkolenia, w kolko walkuja ta prezentacje 1-10, a ludzi to tak naprawde nie obchodzi. Biznes jest po to zeby pomoc ludziom w zyciu, ktos wchodzi do biznesu zeby ten biznes rozwiazal jego problemy ale o tym nikt prawie nie wiem tylko pokazuje sie ile mozna zarobic. Predzej trafi sie do kogos w uczucia a nie przez pieniadze bo o pieniadzach wszedzie trabia tylko jakos niewielu udaje sie zarobic ich wystarczajaco duzo.
    Zycze sukcesów wszystkim

  10. Wybaczcie ze sie nie odzywalem, bylem na bardzo dlugich i bardzo zasluzonych wakacjach :) A wiec juz pisze nad jakimi firmami sie zastanawialem:
    Z polki operatorow: Dialog, TeleZet, Crowley, ACN, Telepolska

    Dystrybutorzy:
    M&Mnetwork – jak dla mnie juz sama strona jest zupelnie niewiarygodna, zadnych informacji, nawet sporo takich ktore sa smieszne (np. ukradziona grafika z wycinanymi elementami)

    Telefonie VOIP
    (tlenofon, ipek itd) podarowalem sobie zupelnie, za duzo edukacji, wszyscy na wiosce musieliby miec internet.

    Spory i w miare wiarygodny katalog znajdziecie tutaj. Pomocna wyszukiwarka najtanszych ofert tutaj.

    I teraz moje wrazenia. Nie chcialem sie wiazac z operatorem dlatego bo jak ten pojdzie w produkt w ktorym przegrywa to bede musial swiecic oczami przed klientami. Oczywiscie moglbym podpisac umowy z kazdym operatorem i sam wybierac najlepsza oferte ale jestem na to za maly, nie znam sie na technice telekomunikacyjnej na tyle zeby byc partnerem technicznym. Wolalem wybrac dystrybutora ktory bedzie dynamicznie zmienial portfel swoich produktow w zaleznosci od tego co aktualnie jest najlepsze (najtansze?). Nie chodzi o porzucanie produktow ktore nagle staly sie drozsze – owszem, trzeba je utrzymywac bo komus moga byc przydatne. Chodzi raczej o to zeby firma ciagle szukala czegos nowego. Zeby nigdy nie stawala w miejscu.
    Dystrybutor ktorego znalazlem w necie – M&M wydaje sie byc smieszny. Nic nie chce powiedziec, dopiero na spotkaniu dowiaduje sie ze sprzedaja dialoga. Strone maja w ogole niewiarygodna. Byl jeszcze jeden dystrybutor ale tak czesto zmienial nazwe (co ciekawe strony internetowej juz nie) ze juz nie pamietam jak go teraz szukac.

    Najlepszy wydawalm i sie Crowley. Maja na prawde najnizsze ceny za prefix i WRL. Za granice juz nie, ale po kraju owszem. Problem byl jeden: firma musi wydzwonic minimum 100 zl i nie obsluguja osob fizycznych. A dla mnie – to jest wlasnie rynek ktory napedza drugi (biznesowy).

    Wszyscy pewno interesuja sie liczbami. Wiec juz pisze kilka szczegolow. Koszt wejscia jak wspominalem – 250 zl. Premia za szybki start – 200 zl. Premia za pomoc swoim nowym partnerom – od 180 do 6000 zl. Comiesieczne prowizje z wygenerowanego ruchu od 3-30%. Prowizje jednorazowe (za sprzedaz uslug) 40-435 zl
    Prowizje od rachunkow klientow pozyskanych w mojej strukturze 1-10%.
    Teraz przyklad z zycia
    Na moim poziomie otrzymuje ok 7% od rachunkow telefonii stacjonarnej. Skupilem sie na firmach bo do nich mam najlepszy dostep. W TPSIE placily rachunki ok 2000-3000 zl. Tutaj maja 400-500. Ja z tego mam ok. 30 zl co miesiac. Takich firm jest 134 w tym momencie. Z calej Polski. Do tego klienci indywidualni i nadprowizje ze swojej struktury.
    Ile zajelo mi to czasu? Zdobycie pierwszych prowizji w kwocie 100 zl miesiecznie to byl jeden klient ktory placi rachunki (po przeniesieniu) ok 1500 zl. Wczesniej placil w TPSA ponad 4000 zl. Do poziomu 5000 zl dochodzilem przez 7 mcy pracujac (po pracy) przez 2-3 godziny dziennie przez 5 dni w tygodniu. Podpisywalem 3-4 umowy tygodniowo obejmujace srednio 6-8 numerow telefonicznych.

    Nie musze zakladac firmy, moge pieniadze otrzymywac jako umowe zlecenie – wiecej trace na podatki ale nie musze miec dzialanosci (z przyczyn osobostych).

    Wiem, wiem, wszystko jest supertajemnicze. Jezeli ktos chce wiedziec wiecej, moze podpisac umowe partnerska, albo poznac wiecej szczegolow – prosze o maila. Wysle go do osoby najbardziej kompetentnej i ta udzieli mu wszelkich wskazowek i odpowiedzi.

    Ale ogolnie to widze w tym biznes taki: jak juz sie bedzie duzym to podpisac umowy bezposrednio z operatorami i sprzedawac ich uslugi – zajac sie wylacznie audytem telekomunikacyjnym, niczym wiecej. To jest biznes.

  11. Miło poczytać o tym, że wszędzie znajdą się ludzie, którzy chcą związać się z MLM. Ja sama pracuję w jednej z takich sieci, tylko produkt jest zgoła inny. Jestem już na stanowisku Dyrektora i właściwie tylko z tego się utrzymuję. Nie wyobrażam sobie już pracy na etat! Dziś przeczytałam fajny opis na GG – „nie widzę problemu w tym, żeby pójść do pracy, ale czekanie 8 godzin na to, aż ona się skończy to już przesada”. Mój mąż też zajął się tego typu pracą i powiem, że nieźle sobie żyjemy :D Właściwie to mogę nawet polecić jego firmę, ponieważ dopiero wchodzi na polski rynek a w innych krajach działa z powodzeniem od kilku lat… Jeśli ktoś chciałby zasięgnąć informacji w tej kwestii to proszę o maila.

  12. Kazdy kto iles tam zarabia na MLM jest bardzo tajemniczy. Czy mozecie sie podzielic informacjami na temat branzy w ktorej dzialacie i konkretnymi kwotami – ze sprzedazy bezposredniej i z prowizji ze swojej struktury?

  13. Siemanko, wszystko fajnie w miare autor chce byc obiektywny, rozumiem, chociaz w filmie odnosnie prowizji nie uwzgędniono 3 zrodla dochodu w ACN- interesującego zresza. :) Kumpel którego tematem ACN zainteresowałem polecił mi na swoim kompie wdrozyc sie w bloga i wiecie co ? Straciłem dla niego 10 min a mogłem je przeznaczyc na rozwianie ewentualnych wątpliwości. Coż, pędze dalej odswiezac kontakty. Ciao :)

  14. Aha Rafał zapraszam Cie na szkolenia ACN które pomogą Ci zrozumieć zasady jego działania a juz niedługo kolejne fajne produkty do naszej dyspozycji, sasasasasa :) PZDr

  15. roberto – nie zrozumialem tego co napisales w komentarzu nr 14. straciles 10 min? mozesz to wyjasnic? to raz. dwa – film zapozyczylem z youtube – panta rei wiec nie wiem jak to wyglada teraz. jesli mozesz – powiedz gdzie i jaki jest ten trzeci kanal przychodow? w ogole – jesli mozesz – napisz jak to teraz wyglada jesli cos sie zmienilo, jakie sa poziomy, jakie prowizje, ile za co. wszyscy bedziemy ci wdzieczni. i dzieki za konkstruktywne komentarze :)

  16. sorki jesli pochopnie, niezrozumiale cos napisałem. 10min – bo kazda minuta w tym biznesie jak zresztą w kazdym jest na wage złota a troszeczke jest tu przestarzałych informacji jak widze. mamy 3 źródła dochodów: 1 – Twoi klienci; 2 – klienci Twoich przedstawicieli; 3 – jednorazowe premie za pomoc przedstawicielom w budowaniu Twojego biznesu dzięki którym awansujesz na wyzsze stanowisko tak samo Ty jak i Twoi przedstawiciele, my cały czas zachowujemy relacje partnerskie bo Twoj sukces to tez moj sukces. Jedyną porażka w ACN jest rezygnacja a te osoby które nie inwestują w siebie teraz, zainwestują pozniej lub w ogole bo nie kazdy jest ksiedzem i nie kazdy jest czy bedzie przedstawicielem ACN a nie znalazłem innej firmy która w tak przejrezysty i jasny sposób umozliwia Twoj awans ale tu co do szczegółów zapraszam na szkolenie. Co do 10zł za wejscie od przedstawicieli bo zrzuta była na sale to uwierzcie mi ze w ACN jedyna inwestycja to troche wyzszy abonament telefoniczny i szkolenia. ALe wiem ze inwestuje w siebie i są efekty a co za tym idzie wynagrodzenie. Piękne i nikt nie zmieni mojego zdania co do ACN a wachlarz produktów sie poszerza i względem nasyzch korzeni zza oceanu to tam procenty z faktur są na poziomie wyzszym o 100% do czego my równiez dojdziemy ale tu juz pole do popisu dla wytrwałych. Ja w swoj tradycyjny biznes włozyłem 0,5 mln w ten inwestycja jest na poziomie znikomym i ja sie nie wycofam a dla zainteresowanych radze spróbować ale nic na siłe bo na siłę mozna co najwyzej kupe zrobic ;) Pozdrowionka

  17. Co do szkolen to one sa nic nie warte w ACN. W kolko powtarzaja to samo a niczego nie ucza. Wiekszosc przedstawicieli ma kiepska wiedze na temat produktow, ucza sie tylko prezentacji firmy 1-10. Niektorzy Managerowie ida na ilosc a nie jakosc, werbuja ludzi aby uzyskac prowizje a ich struktura gdzie jest kilkadziesiac osob, jest rowniez niewiele wiecej klientow niz przedstawicieli a suma faktur wynosi kilkaset zl. Takie struktury w przyszlsoci rozleca sie poniewaz wiecznie nie mozna zarabiac z prowizji, przychodzi moment na dochod pasywny ale jak on ma wystapic skoro sa tak niskie faktury. Wracajac do szkolen tylko nieliczne sa warte zachodu uczestnictwa. Szkoda ze tak wiele osob niszczy reputacje tej firmy i nie sa tego swiadmi bo „ktos im cos powiedzial” i ida systemem w ciemno. Dziwia sie ze znajomi smieja sie z nich i nie wiedza dlaczego bo „ktos im cos kazal cos mowic” niezaleznie od tego co inni mowia. Apropo cennikow ACN na stacjonarne, porownujac inne firmy nie mozna sugerowac sie cenami za polaczenia. Trzeba bardziej analizowac faktury. Firmy stosuja rozne kruczki, czego przecietna, niewyszkolona osoba niezauwazy- w szczegolnosci wiekszosc przedstwicieli ACN. dlaczego ? bo oni nie ucza sie tego na szkoleniach. Moja rada- znajdzcie kogos kto zna sie na tym i nauczcie sie bo mozna podpisywac firmy ktore generuja faktury powyzej 30.000 zl. A co sie z tym wiaze ? Jedna taka umowa, nad ktora trzeba poswiecic wiecej czasu, zbadac potrzeby firmy itd. i dochod pasywny z takiej faktury mamy juz 3.000 zl i co miesiac opiekowac sie naszym klientem. Jezeli uda nam sie nawet podpisac na mniejsza sume rzedu kilku tysiecy zloty i firma przekona sie to gwarantuje ze beda polecenia. Wiec mozna zaczac zarabiac na wlasnych klientach. Jezeli chodzi o MLM to nie widze lepszej firmy w Polsce. Dlaczego ? Ponieważ jest to jedyna firma z uslugami, nei trzeba chodzic do klienta co miesiac z produktami, pytac sie go czy cos mu sie skonczylo. Rynek telekomunikacyjny a w przyszosci prad, gaz i nie tylko zawsze bedzie „na czasie” bo zawsze ludzie beda korzystac z tego. Wiec jezeli sa niektorzy ktorzy urazili sie do ACN albo raczej ludzie ktorzy ich urazili to niech odetna sie od nich i niech ucza sie sami albo poszukaja ludzi, ktorzy maja juz naprawde solidne grupy zbudowane na setkach klientow. Uwazam ze nadszedl czas na zmiane podejscia do MLM, pora wyjsc ze starych kanonow o ktorych czytamy w wiekszosc gazet, ksiazek, stron, mailingow od roznych ludzie ktorzy pisza o MLM.

  18. Wszystko, co przeciwdziała ekspansji koncernów i stowarzyszeń wzajemnej adoracji na rynku jest pożądane – absolutnie popieram ACN jak każdą działalność antymonopolową , a ci którzy maja inne zdanie, widocznie lubią monopole lub są ich pracownikami. Poza wszystkim każda sprzedaż ma swoją strukturę i jeżeli ktoś tego nie widzi – to ideolog jedynie słusznej sprawy, a ja misjonarzy nie cierpię..

  19. Osobiście nie zgodzę się z moim przedmówcą Rafałem Mróz, który uważa generowania DOCHODU PASYWNEGO za niepewną emeryturę…

    Powiem tylko tyle, że wystarczy stworzyć grupę ZADOWOLONYCH KONSUMENTÓW, którzy wraz ze znajomymi, będą co miesiąc kupowali PRODUKTY NA POTRZEBY WŁASNE -oczywiście produkt musi być rotacyjny, czyli ZUŻYWALNY I ODNAWIALNY – w ten sposób, dożywotnio zapewniasz sobie i swej strukturze OBRÓT -a oto chodzi w MLM …

    Prawda jest też taka, że 95% społeczeństwa na całym świecie NIE LUBI SPRZEDAWAĆ !!
    Tak więc łatwiej nauczyć 5osób jak mają NIEŚĆ DOBRĄ NOWINĘ, wśród znajomych, czy łatwiej nauczyć ich JAK SPRZEDAWAĆ…. ?!?!

    Pozdrawiam wszystkich pro-sumentów i życze owocnych refleksji:-))
    DO ZOBACZENIA NA SZCZYCIE!!

    Zapraszam:
    http://www.zyciedlasiebie.pl

  20. PS.
    „Wszyscy są tajemniczy…”

    Ja promuję i proponuję firmę FM GROUP Polska – Odroczona Gratyfikacja Jest Czymś Naturalnym w systemie Network.
    Mogę śmiało powiedzieć, że dopiero po 10-ciu miesiącach zacząłem zarabiać lepiej niż na etacie i pozwolę sobie dodać, że jeżeli ktoś obiecuje, iż znalazł WINDĘ DO SUKCESU – do zarobienia SZYBKIEJ KASY – to życzę tylko sporo szczęścia i powodzenia ;-))

    Nie wiem jak większość, lecz ja znam schody wiodące do celu.

    Pozdrawiam ;-)

  21. Smutne to wszystko, kroją was ludzie a Wy się jeszcze cieszycie bo kiedyś to samo będzie robić z innymi! przeciez jeśli skupiacie się na budowaniu sieci a nie sprzedaży, to to jest chore!

  22. zzxx – masz racje. to czemu MLM nie jest fajnym sposobem na biznes wypisała bardzo zgrabnie Wanda Łoskot na swoim blogu w notce „7 mitów o MLM”: http://sukcestwojejfirmy.com/a-MLM.html (popełniła też równie celne „7 mitów o biznesie” http://sukcestwojejfirmy.com/a-bmity.html)
    I tu uwaga do PRO_SUMENTA. Przeczytaj to co napisała Wanda. Z iloma mitami się zgadzasz? Ja ze wszystkimi. Nie przeszkadza mi to oczywiście dalej działać w tym moim telekomunikacyjnym networku.

  23. na początek, miałem wcześniej doświadczenie z mlm’ami.

    Na spotkaniu inf. ACN byłem dwa tygodnie temu. Spodobało mi się, przeważyła postać Donalda Trumpa. Poszperałem, znalazłem tą stronę, popatrzyłem na datę Waszych komentarz odnośnie tego jakie produkty mają, zobaczyłem co maja teraz w Polsce, wiem co mają już w Holandii. Zainwestowałem i jadę. Każda praca jest ciężka. Jestem zadowolony bo:

    1. Pierwszy raz dzięki firmie nie wciskam kitu i nie nakłaniam ludzi na dodatkowe wydatki.
    2. mają produkt za który i tak płacicie miesiąc w miesiąc (oferują USŁUGI a nie PRODUKTY)
    3. Świetne szkolenia, załapałem sie na krajowe z założycielem firmy. Dobre zaplecze. Jedno z 6 biur na 20 krajów jest we wrocławiu
    4. Właścicielami i założycielami są ludzie, którzy sami działali w mlm’ach a nie jacyś księgowi bez doświadczenia. To liderzy.
    5. ogólnodostępne raporty (jeśli znacie ang.) pokazują obroty i tempo rozwoju pokazują, że to nie zabawa
    6. uczciwy system wynagrodzeń
    7. praca prosta ale nie łatwa. Nikt Wam nie wciska kitu, że będzie prosto i zostaniecie’ milionerami’ za 3 miesiące
    8. Praca w zespołach, ze zwykłymi ludźmi takimi jak Wy, nigdzie nie ma kolesi karmiących was papką psychoshitu.
    9. Trump świeci za tą firmę imieniem czyli czymś cenniejszym niz jego miliardy.

    10. Nie będę Was ani zachęcał ani zniechęcał. Jestem realistą, znam się na biznesie, zrobiłem czystą analizę, dane w artykule już dawno są nieaktualne.

    Pokażcie mi firmę, która też to ma.

    Podjąłem decyzje i jej nie zmienię

    Pa.

  24. przepraszam , że powielam posty.
    Właśnie doczytałem do końca i zobaczyłem film o wynagrodzeniach… płacze ze śmiechu. Co za skrzywdzona dusza nieudacznika musiała stworzył taki obraz.

    jestem w firmie 2 tygodnie, mam paru klientów – własna rodzinę (nie muszę mówić że nie sprzedałbym kitu własnym bliskim) i żadnego współpracownika a według tegoż filmu powinienem posiadać zastępy.

    oczywiście nie przeliczam waluty

    Pozdrawiam.
    M.

  25. Marcin, dziekuje za włączenie się do dyskusji. Z ciekawością przeczytałem twoje komentarze. Byłbym wdzięczny jeżeli mógłbyś opisać jak te zasady wyglądają w tym momencie. Panta rei jak mawiali starożytni górale. Wszystko sie zmienia, podejrzewam że zasady w poszczególnych krajach również się różnią chocby z uwagi na różny poziom rozwoju rynku. Jeżeli możesz – opisz jak wyglądają teraz poziomy prowizyjne oraz budowanie struktury.

  26. Po pierwsze filmik o acn nei pokazuje dochodu z wszystkich poziomow, nie pokazuje premi, i przykro mi to mowic, ale jesli ktos nei zna dokladnie planu marketingowego, to dlaczego ma się wypowiadac ?
    Mi jest bardzo dobrze, jestem w tym biznesie 4 miesiące i idzie mi do przodu ;)

  27. Kochani,
    z uwagą przeczytałam wszystkie komentarze i stwierdzam,że więcej jest pozytywów o ACN niż negatywów. Bardzo się cieszę z tego powodu bo w dniu moich urodzin( 21.11) podpisałam umowę i mam ogromną nadzieję,że będzie to strzał w dziesiątkę i że zrobie interes życia wspólnie z ACN.Mam małego synka i myślę o jego przyszłości a także o swojej i mojego partnera. Nie chcę klepać biedy na emeryturze a i teraz w młodym wieku chciałabym zażyć trochę wolności i przyjemności a nie tylko pracować na etacie i czekać kiedy ten dzień się skończy.
    Co mnie przekonało do ACN ?? Właśnie to,że są to usługi a nie produkty i że cyfra jest naprawdę przyszłościowa. Każdy z nas wie,że za dwa góra trzy lata już prawie wszystko będzie cyfrowe a nie analogowe.
    ACN jest naprawdę przejrzystą firmą i ma prosty system działania i to od nas zależy ile zarobimy i jak szybko osiągniemy niezależność zawodową i finansową.
    Ja dałam sobie pięć lat,że osiągnę niezależność finansową a za rok chciałabym na kolejne urodziny sprawić sobie prezent w postaci super premii w kwocie 6 -ciocyfrowej… by mieć na drobne wydatki :)i by powiedzieć – warto było !
    A jeśli chodzi o produkty to jest ich trzy- telefonia stacjonarna: komórkowa i wideotelefon- pierwszy taki na rynku polskim. Super sprawa na bezpłatne rozmowy i przy okazji miły kontakt wizualny z rozmówcą.
    Jestem przekonana,że to jest dobry biznes.
    Pozdrawiam
    Marta

  28. Autora artykułu szanuję za wypowiedzi na różne tematy, ale niestety, jak już wcześniej zauważono, dane zaprezentowane w tym tekście są przedawnione, a już na pewno niezgodne z tym, co ACN oferuje na rynku polskim w tej chwili.

    Proponuję najzwyczajniej umówić się z przedstawicielem z okolicy na krótki wywiad, pominąć te 10 podstawowych punktów i przejść do konkretów – cenniki, umowy, warunki, wynagrodzenia. Przynajmniej, żeby wiedzieć, o czym się pisze, a co ludzie potem przeczytają. Cóż, taka branża, że pewne informacje należy uaktualniać co jakiś czas ;)

    Sam jestem przedstawicielem ACN i jak na krótki staż jako tako sobie radzę, a orłem nie jestem. Dobrze, że mogę liczyć na pomoc bardziej doświadczonych kolegów, a w tę niedzielę wybieram się na organizowane w Poznaniu szkolenie regionalne (w zasadzie lepsza nazwa – ogólnopolskie), żeby samemu zobaczyć, jak firma wygląda „na żywo” i oczywiście, żeby łyknąć jakiejś praktycznej wiedzy.

    Co do wspominanej wcześniej „tajemniczości” – kto bierze na poważnie pisane anonimowo informacje o zarobkach, czy osobistych dochodach? Takie rzeczy wg mnie mówi się raczej face-to-face, a nie jako komentarz na blogu…

    A jeśli chodzi o często spotykaną w komentarzach w Internecie wrogość do ACN – nikt nikogo do niczego przecież nie zmusza, nikt tu się o klienta czy reprezentanta nie zabija, nikt nikogo nie okrada i cudów nie obiecuje. Zasady jak dla mnie są przejrzyste i zrozumiałe, a usługi ciekawe i konkurencyjne. Ale to tylko moja opinia.

    Pozdrawiam i czekam na kolejne wypowiedzi!
    P.S. zbieżność inicjałów niezamierzona :)

  29. Rafał czy możesz mi przesłać na maila informacje dotyczące firmy z którą się związałeś. Właśnie jestem na etapie rozważania podpisania umowy z ACN. W najbliższą niedziele jadę na szkolenie do Poznania. Chętnie zapoznam się z ofertą Twojej firmy.

    Pozdrawiam

  30. Wreszcie jakaś konkretna dyskusja nt. ACN. Zbyt często się spotykam z internetowymi pieniaczami i opiniami nie podpartymi żadnymi faktami.
    Jestem w ACNie od 1 września 09. Ciągle nachodzą mnie wątpliwości, bo nigdy wcześniej nie działałem w żadnym MLMie. Wręcz przeciwnie – na podstawie zasłyszanych opinii miałem kiedyś złe zdanie o wszelkich piramidach i „innych amwayach”. Spędziłem około miesiąca na szperaniu w internecie w poszukiwaniu odpowiedzi zanim podpisałem umowę z ACN. Od początku jestem sceptyczny i nie porywają mnie hasła o dużych pieniądzach ani o odmienieniu swojego życia. Od kilku lat prowadzę swoją firmę i mam już dosyć ciągłej nerwówki z tym związanej. Stąd moje zainteresowanie tematem uzupełniającym.
    Kilka rzeczy przekonało mnie wówczas do podpisania umowy. Napiszę jednak, co o tym sądzę po 4 miesiącach działalności:
    1. Jeśli robisz dwie rzeczy naraz tak jak ja (np. ACN + etat lub ACN + inny biznes) – to nie licz na szybkie efekty. Pierwszych przedstawicieli miałem dopiero po 2 miesiącach, oni również potrzebowali 2 miesięcy na znalezienie swoich przedstawicieli. Choć moja sponsorka odzyskała premię za szybki start w ciągu 2 tygodni – to ani ja, ani moi ludzie, nie osiągnęliśmy tego poziomu w 40 dni, czyli nie odzyskaliśmy premii. Tak więc pierwsza prowizja za rozwój zespołu wygenerowała mi się dopiero teraz. Ale od teraz jest to już 6 osób, które statystycznie wygenerują kolejne 6-12 osób w najbliższych 2 miesiącach. To oznacza dla mnie od 1600 do 3400 zł premii. To już jest konkret. Ale to jest też pół roku pracy. Oczywiście – niezależnie – cały czas POWOLUTKU rosną moje premie rezydualne za faktury klientów.
    2. Zdobywanie klientów jest bardzo ważne – ale niestety słabo mi idzie. Zbyt dużo czasu poświęcam na poszukiwanie nowych przedstawicieli.
    3. Zrozumiałem potrzebę wpłaty licencji (lub Pakietu Startowego jak kto woli). Gdyby go nie było – firma nie miałaby z czego wypłacać premii za rozwój grupy. A gdyby nie było tych premii – przedstawiciele nie mieliby wystarczająco dużo samozaparcia do długoterminowej pracy.
    4. Zacząłem dużo lepiej działać, gdy pojawili się moi pierwsi przedstawiciele – ugruntowałem swoją obecność w ACN i skupiłem się na pomocy im, a nie na nerwowym poszukiwaniu nowych osób.
    MINUSY:
    1. Szkolenia są mobilizujące ale mało konstruktywne. Trudno wydobyć konkretne informacje bo up-line tworzy własne wersje na swoim poziomie działania. Po szczegóły musimy dzwonić na infolinię – a to mało wygodne i mało komunikatywne.
    2. Umowa jest zbyt łatwo zrywalna ze strony ACN.
    3. Musisz trzymać cały czas rękę na pulsie – jeśli ktoś z twoich ludzi awansuje na to samo stanowisko, które masz ty, przestaniesz zarabiać premie zespołowe z jego linii (do czasu twojego awansu).
    PODSUMOWANIE:
    Gdybym dziś miał podpisywać umowę z ACN – zrobiłbym to ponownie, bo nie znam lepszej okazji. Choć byłoby kilka rzeczy, które bym zmienił. Jeśli macie jakieś ciekawsze networki – dajcie znać. Ale nie wchodzi w grę sprzedawanie dóbr luksusowych i trudno zbywalnych, oraz takich, które trzeba sprzedawać regularnie. W ACNie mogę podpisać umowę raz i czerpać z niej korzyści latami.
    Dla mnie wpłata licencji nie była bardzo dużym obciążeniem. Więcej kosztuje mnie poświęcony czas. Ale nawet jeśli mi nie wyjdzie – wyciągnę z tego wnioski i nie będę mówił, że to wina kogoś innego lub systemu.

  31. „3. Zrozumiałem potrzebę wpłaty licencji (lub Pakietu Startowego jak kto woli). Gdyby go nie było – firma nie miałaby z czego wypłacać premii za rozwój grupy. A gdyby nie było tych premii – przedstawiciele nie mieliby wystarczająco dużo samozaparcia do długoterminowej pracy.”

    wyobraz sobie ze na świecie jest 12 ludzi – ty zaczynasz „biznes”, nakręcasz 3 znajomych zeby zapłacili ci 1100zł za wejście, po czym mówisz im, że jak oni kogoś nowego zachęcą do tego to zarobią jakiś procent z tych 1100; wszystkich 12 weszło, z tym ze oni już nie mają kogo wprowadzać więc nie ma nowych pienedzy, nie ma nowych prowizji, biznes sie wali a Ciebie ściga polskie prawo bo stworzyłeś piramide finansową
    mam w ten sposób to rozumować?

  32. Jasne! (że nie). W przypadku piramidy finansowej to absurd i przestępstwo. Ale tu głównym elementem jest sprzedaż usług. A licencja jest wg mnie tylko elementem pozwalającym zarabiać zanim wypracuje się prowizje z faktur. To co napisałem jest moim rozumieniem tej części biznesu. Wg ACN jest to opłata za pakiet startowy/licencję.
    Czy w innych MLM nie opłat startowych? O ile wiem to są.

    Myślę, że kiedy rynek zostanie już zapełniony i pozyskanie nowych przedstawicieli będzie graniczyć z cudem – firma zmieni system premiowania i wysokość licencji. Póki co jednak chętnych do współpracy jest dość dużo…

  33. W trakcie czytania tych wypowiedzi na temat ACN, doszukałem się wielu podobieństw do innej firmy MLM, która już parę lat temu próbowała działać na polskim rynku w branży telefonii stacjonarnej, a w przyszłości prądu i gazu. Mam na myśli INNOFLEX, który później przeobraził się w GERMANWAY. Po jakimś czasie zupełnie przypadkowo natknąłem się w necie na informację, że firmę uznano za piramidę finansową.

  34. To co tutaj autor probuje napisac o ACN to stek bzdur. Ale najlepiej pisac o czyms czego sie nie poznalo. Tak mozna o kazdej firmie nie tylko MLMowej. To ze ACN zostal wyrozniony przez magazyn Fortune na 22 miejscu jesli chodzi o najszybszy wzrost firmy na calym swiecie wsrod takich potentatow jak google i ze Donald Trump (multimiliarder, ktory od lat promuje swoje nazwisko) jest ambasadorem ACN musi o czyms swiadczyc. No chyba ze wolicie sluchac kogos, kto do firmy nigdy nie wszedl ale ma na jej temat tyle do powiedzenia jakby pracowal w niej latami. Zenujace.

    Ale ja tez twierdze ze ACN nie jest dla kazdego a na pewno jak to w MediaMarkt kiedys mowili „nie dla idiotow”.

  35. Aaaa i jeszcze jedno piszecie o licencji. Wg mnie 1100 zl to duzo za malo za licencje, bo ludzie zaczynajacy ten biznes nie maja przez to odpowiedniej postawy. Gdyby bylo trzeba zaplacic 5.000 albo 10.000 jak to wieloktornie wyglada gdy inwestuje sie we wlasna dzialalnosc to podejscie bo biznesu czlowiek mialby inne. nie mialby wymowek bo wpakowal kupe kasy. A 1100 kazdy moze wplacic „na probe”. Tacy ludzie nie osiagna sukcesu w ACN i beda wypisywac wlasnie takie bzdury. Niestety poPRLowskie pokolenie ma to jeszcze, ze „czy sie siedzi czy sie lezy dwa tysiace sie nalezy” w ACN mozesz wprowadzic do wspolpracy 1000 osob ale jesli nie ma klientow nie ma kasy. Malo kto to rozumie.

  36. Naiwność ludzka nie zna granic. Dochody ANC pochodzą nie ze sprzedaży usług – to tylko przykrywka dla uniknięcia problemów prawnych – ale ze sprzedaży licencji 1100zł od łebka. Jeśli chciałbym zarabiać z prowizji od usług, powiedzmy 5000zł miesięcznie, średnio 1% od zrealizowanych usług telekomunikacyjnych, musiałbym mieć 5000 klientów wydających miesięcznie 100zł. 1000 tak zarabiających osób to 5 mln klientów. A to jest po prostu niemożliwe. W ACN zarabiaja jednostki, reszta to „mięso armatnie” – dostawcy gotówki w postaci 1100zł wpisowego.

  37. mortimer xyz

    Firma ACN jest bardzo dobrą firmą. Po pierwsze dlatego,że sprzedaje marzenia tylko za 1100zł. 95% osób które te marzenia kupiły NIGDY nie zarobi na zwrot zainwestowanej sumy. Dalsze 4,9% może, przy ogromnym nakładzie pracy, czasu i pieniędzy zapewnic sobie stały , niewielki dochód. A odczuwalna kasę zbierze 0,1% osób, które weszły w ten biznes. To są statystyki dotyczące każdej struktury wielopoziomowej. Pieniądze zarabia się przede wszystkim nie sprzedając usługi, ale werbując nowych współpracowników – owe 1100zł od łebka to główny dochód firmy. A teraz trochę o ACN. Każdy, kto choć trochę zna angielski może bez problemu znaleźć informacje i opinie z krajów gdzie ta firma działa.
    Zacznijmy od ludzi. Firmy MLM przyciagają prawdziwych artystów – pozbawionych skrupułów oszustów, gdyż tylko tacy mogą dojść do jakichś pieniędzy, kosztem pozostałych uczestników programu. Chciałbym tu przedstawić tylko dwóch takich specjalistów: Tim Herr i Richard Cho. Obaj doszli do bardzo wysokiego poziomu w ACN, potem przerzucili się do innych firm-piramid: GLA (Glainc.net), 5Linx, 2by2.net. Obecnie działają w MonaVie – firmie MLM sprzedającej „cudowny’ sok z Brazylii. Firma ta w USA miała juz kilkadziesiąt pozwów sądowych o stosowanie nieuczciwych praktyk. Jeśli chodzi o ACN firma tą została oskarżona w Australii w 2004 o budowanie piramidy finansowej. Upiekło się jej gdyż sąd najwyższy uznał, że pobieranie opłat od uczestników nie jest niezgodne z prawem australijskim. Wszystkie te informacje o ACN i wiele, wiele innych można bez trudu znaleźć w internecie – większość w języku angielskim.
    Dlatego każda sieć MLM, w tym także ACN nie obiecuje sukcesu, daje SZANSĘ. Statystyki mówią, że szansę na sukces ma ułamek procenta osób, które weszły w ten biznes. Ale pomarzyć sobie można. W ACN za jedyne 1100zł.

  38. Kupuję sobie wideotelefon ASUS Videophone Touch AiGuru SV1T, obecnie za ok. 750zł. Telefon bezprzewodowy, z dotykowym ekranem. Nie muszę być , jak w ACN, klientem TPSA, wystarczy dostęp do internetu. Nie płacę żadnego abonamentu – w ACN to 50zł miesięcznie. Rozmowy przez Skypa darmowe. Rozmowy na telefony stacjonarne w całej Europie i Polsce też 0,07zł/ minutę. W pakiecie na cały świat za 37zł bez żadnych ograniczeń. Oferta ACN w porównaniu z tym to po prostu żenada do kwadratu.

  39. mortimer xyz widze to kolejny szarak, który nigdy nawet nie liznął ideii ACNu ale wiedze ma niesamowitą. Hahaha. Własnie tacy ludzie jak Ty nigdy nie odniosą sukcesu licząc w ten sposób. Bo niestety trzeba wierzyć w to co się robi, więc kup sobie ASUSa i dzwoń noce i dnie z kumplami. My się zajmiemy biznesem dla dużych chłopców i już kolejny przeciętniak z tych 5 milionów nam odpadnie. Hahahaha

  40. Apropos licencji to to co pisze mortimer to rowniez bzdety, bo licencje mozna odzyskac pracą. Jeśli ktoś wierzy że wpłacając licencję położy się na kanapie, nic nie zrobi i będzie milionerem no to może jedynie cpisać takie głupoty jak mortimer. Ale rzeczywiście takich milionerów jest w Polsce od groma, którym się wydaje, że wystarczy jak zapłacą. Niestety ten biznes działa jak każdy inny – są klienci jest kasa (dobra kasa). Jeśli nie ma klientów, można się poużalac jak kolega powyżej :) Mortimer – grabki, wiaderko i do piaskownicy bo z takim podejsciem i myśleniem kariery nie zrobisz nigdzie, Niestety „czy się siedzi, czy się leży dwa tysiące się należy” skończyło się w tym kraju.

  41. To co pisze Wanda Loskot w stosunku do ACNu nijak nie pasuje. Wiekszosc tych mitow mozna spokojnie obalic, gdyz tu mamy do czynienia z usluga i wyjatkowym systemem wynagrodzen a nie pasta do zebow czy odkurzaczem. Sorry Rafal ale Twoja argumentacja jest nijak nie trafiona. Powod – naczytales sie bzdetow o ACNie, sam nie sprobowales i postawiles bloga ze smiesznym nieprawdziwym filmem, ktory pokazuje zarobki z pierwszych poziomow. Tutaj kasa jest gdzie indziej ale jak to ktos napisal to biznes „nie dla idiotow”.

  42. Mario
    Napisałem, że nie jest to piramida finansowa i że jakiś biznes w tym jest – tyle, że kwestionuję czas jaki jest potrzebny na uzyskanie jakiegoś (1000-2000 zł miesięcznie) przychodu pasywnego (nie z prowizji od pozyskiwania nowych partnerów tylko z ruchu wykonanego przez telefony w strukturze).

    Nie wiem jak dzisiaj wygląda ACN – artykuł pisałem w styczniu 2009 – prosiłem na łamach tego posta kogoś kto mógłby powiedzieć jakie są realia w tym momencie. Z chęcią je opublikuje, jako osobny artykuł. Ten post jest czytany przez kilkadziesiąt osób dziennie, więc dobrze byłoby, żeby każdy miał dostęp do jak największej liczby opinii.

    Jak na razie są tutaj różne świadectwa, negatywne: np. Karolina (05.08.09 o 12:27 ale i pozytywne: TM_Gdz (13.08.09 o 22:56).

    W komentarzu z 24.08.09 napisałem ile ja zarabiam dzięki uczestnictwu w moim MLM. Mimo, że minął rok, ciągle koszty wejścia to 250 zł – pozostałe warunki też nie uległy zmianie – tylko zwiększył się portfel produktów o urządzenia dla firm. I tak jak tam napisałem – kto jest zainteresowany – zapraszam na maila: info@horm.biz

    Zacytowałem bloga Wandy Loskot bo sam działam w tym „moim” „nieACNowym” MLMie i zgadzam się z tym co tam napisała czyli:
    Mit 1. Przystepujac do MLM bedziesz miec swoj wlasny biznes:
    Kłamstwo. Jestem pośrednikiem skazanym na jednego dostawcę. Jeżeli będzie chciał – to mnie wywali. W przypadku „mojego” MLMu telekomunikacyjnego mam przewagę: mogę robić white label – własną markę. Jeżeli mój MLM mnie wysiuda – nie mam klauzuli o zakazie konkurencji. Po prostu podpiszę umowę z Crowley Data i będę dalej sprzedawał telekom za wieczystą prowizję.
    Mit 2. Stabilnosc – w MLM nikt cie nie moze zwolnic z pracy.
    Jak wyżej. Może mnie zwolnić MLM. Znaczy ACN. Przecież każdą umowę można rozwiązać, prawda? Moją, w moim MLM też.
    Mit 3. Brak limitow. Tylko od ciebie zalezy wysokosc zarobkow.
    Sky is the limit! Niestety. Granica jest dość konkretna i wyraźna – jesteś uzależniony od strategii firmy. Pomyśl, co się stanie, jeżeli Twój rynek się skończy? Gdy nikt już nie będzie chciał przenieść numeru albo preselekcji przez ACN? Ilość komórek wzrasta, Polaków ubywa, mamy stan darmowy w Play, itd. Co mogę zrobić w ACN? Pisać petycję, żeby wprowadzili jakiś produkt, którym mogę walczyć na rynku?
    Mit 4. Network marketing nie wymaga wiekszych nakladow finansowych.
    Jea, siur. Darmowe szkolenia, darmowe materiały reklamowe (w niektórych MLMach). Ale czas. Czas! Najważniejsza rzecz w życiu każdego – czas którego niczym nie da się odkupić! Jeżeli masz do wyboru 3 modele biznesowe – w każdym z nich masz zarobić i utrzymać dochód 100 zł za pomocą tego samego działania – jeden zajmie godzinę, inny dzień, inny tydzień – który wybierzesz? Czas to jest największy nakład finansowy i niefinansowy jakiego wymaga od Ciebie każdy MLM – a te nieefektywne szczególnie.
    Mit 5. Twoja rodzina i znajomi beda twoimi najlepszymi klientami.
    Taaa.. później będziesz wysłuchiwać na imieninach, za Swoimi plecami jaką Ci to wielką łaskę zrobili, że kupili od Ciebie perfumy albo podpisali umowę na telefon – żeby Ci nie było przykro. W ACN i moim MLM jest jedna zaleta – one oszczędzają pieniądze. Oriflame, Tupperware czy perfumy FM „wyciągają” kasę od klientów. Telekomowe MLMy dzięki oszczędnościom im ją dają – po prostu klient niczego nie musi kupować. Po prostu podpisuje umowę, jego wydatki i koszty się zmniejszają. I to plus. Ale nigdy rodzina nie będzie najlepszym klientem – zawsze albo będzie grymasić przy najkrótszej awarii lub szumie na drutach – który może spowodowany np. przez Relacom grzebiący w studzience obok.

    Mit 6. MLM to zajecie ktore nie wymaga wielkiego nakladu czasu.
    To już ustaliliśmy. To zajęcie dla dużych chłopców. Nie pracujesz – nic nie masz. Pracujesz – masz.

    Mit 7. MLM to ogromna, nieporownywalna z niczym, okazja.
    Niestety nie jesteś unikatowy. Twoja oferta nie ma Unikatowej Cechy Produktu, który pozwoliłby Ci się wybić ponad konkurentów. Nie zastosujesz strategii dyferencjacji. Gdy klient będzie zachwycony niskimi rachunkami od ACN w swoim hotelu – i chciałby kupić od Ciebie centralę telefoniczną – to co mu zaoferujesz? Albo wybrać wśród ofert operatorów GSM, polepszyć zasięg komórek w pokojach hotelowych – co zrobisz? Oddasz pieniądze innym. Polecisz kogoś innego. Jesteś osobą która kupiła jedną z 10 restauracji McDonalds w Twoim mieście (choć to przyrównanie Wandy nie było zbyt dostadne na Polskie warunki :)).

    Tyle słowem odpowiedzi z mojej strony.

    Chciałbym, żeby ta dyskusja była maksymalnie otwarta, nie moderuję jej, publikuję każdy komentarz (wyjątkiem są ewidentne i bezczelne SEO, pod pozycjonowanie, które ucinam natychmiast). Jeżeli możecie pokazać mi wady i zalety ACN – w jakiejkolwiek postaci która jest opublikowana w Sieci – to bardzo proszę. Natychmiast je tutaj umieszczę.

  43. Nie mogę uwierzyć że w 21 wieku można jeszcze zrobić interes opierający się na łańcuszkach,lub jak ja to nazywam drabinie głupich.Gdzie takich durni szukać?

  44. @ Marcin
    popatrz na siebie, a znajdziesz … jeżeli pracujesz na etacie, to twój szef ma wiele takich osób i na nich zarabia (pracowałem na etacie, to wiem) … jeżeli masz swój biznes, to ty masz pracowników i na nich zarabiasz (mam firmę produkcyjną, to wiem)

  45. a co powiecie jak firma acn wprowadzi do Polski usluge tanszego pradu? wtedy przedstawiciele beda trzepac kase

  46. Witam.
    Byłem w dniu dzisiejszym na spotkaniu w firmie ACN , hmm cóż przyznam szczerze że przed wejściem na sale jak usłyszałem rozmowy między tymi ludźmi to zapachniało wielkimi biznesowymi spotkaniami amwaya , spotkaniami które nic nie miały wspólnego z biznesem tylko okrzyki ” jesteśmy najlepsi” , ” mamy biznes , swój biznes” itd. itp. , Cóż zaprosił mnie znajomy , powiedział że spotkanie nie zobowiązujące , i nic nie kosztuje jedynie troszkę czasu . Posiedziałem , wysłuchałem hmm i cóż generalnie robienie ludziom wody z mózgu . Zero konkretów , jak mam iść do swojego potencjalnego klienta i oferować mu usługę ( tak to nazywają ten biznes , tzw oferowanie tańszych usług ) o której to nie wiem żadnych podstawowych informacji np. ile kosztuje impuls? ; jak się zepsuje wideotelefon jak wygląda serwis ? czas naprawy ? ile mogą wynieś przerwy w dostawie sygnału ? To niektóre braki jeżeli chodzi o konkrety związane z potencjalnymi pytaniami od klientów , a co z konkretami dotyczących zarobków na poszczególnych szczeblach ? Owszem rozumie że o pieniądzach prawdziwi dżentelmeni nie rozmawiają , ale jeśli mam wejść w ten biznes to muszę wiedzieć na czym stoję , a tu to co się okrutnie rzuca w oczy to bronienie się rękami i nogami od powiedzenia czegokolwiek na temat możliwych i realnych do zarobienia pieniędzy , a dla mnie jak ktoś tak podchodzi do sprawy to nie jest osobą godną do współpracy biznesowej . Drodzy państwo pracuję w branży przedstawicieli handlowych od 15 lat , w sumie w trzeciej firmie i w każdej z nich na początku zatrudnienia miałem jasne informacje dotyczące najniższego możliwego poziomu zarobku oraz możliwych wyższych poziomów zarobienia pieniędzy po spełnieniu danych warunków i tu oczywiście zawsze było to wytłumaczone „łopatologicznie czyli zaje…. jasno” i czarno na białym .
    Sprawa druga – , w żadnej pracy nie żądano odemnie jakiegokolwiek nakładu finansowego , jeżeli już to cały koszt do momentu zatrudnienia to był koszt przejazdów do firmy i telefonów do niej , w żadnym przypadku nie przekroczyło to więcej jak 150zł .
    Sprawa trzecia – za każdym razem firma w której podejmowałem pracę wyposażała mnie w wszelkiego rodzaju materiały potrzebne bym jak najlepiej mógł zaprezentować firmę oraz sprzedać jej wyroby , nie wspomnę o konkretnych szkoleniach ( nie na zasadzie będziecie zarabiać , wchodźcie w TO, itd.itp)
    Sprawa czwarta – dziwi mnie to że firma działająca w branży telekomunikacyjnej jak to mówi ACN nie wyposaża przyszłych swoich „biznesmenów” w jakieś łącza telefoniczne pomagając im dotrzeć i zdobyć jak największą rzesze klientów , wiadomo jest to dla zaczynającego w takiej firmie ogromny wydatek za swój własny telefon bo zaczynając wiadomo rozmów masę i rachunki kosmiczne , no a ja za każdym razem dostawałem telefon służbowy oraz laptopa .
    i chyba ostatnia sprawa – w mojej branży sprzedaż budowałem zawsze poprzez budowanie pozytywnych relacji pomiędzy mną a klientem , pomiędzy moją firmą a klientem , na zaufaniu i pomocy ( może dzięki temu współpracuje z ponad połową swoich klientów od 15 lat i zawsze idą ze mną tam gdzie ja przechodzę ) a tu z tego co widzę to jakbym miał przyjechać do klienta i pierd………… taką śpiewkę jak tu jest napisana w tych materiałach które dostałem po spotkaniu to goście by mnie wywalili na zbity ryj i do tego straciłbym zaufanie u nich , nie wspomnę że po jakimś czasie czuli by się wykorzystani przeze mnie do swoich celów , i to jest ta ameryka , styl amerykański którym tak chcieliśmy się zachłysnąć i się zachłysnęliśmy . teraz tworzenie biznesu polega na „namówieniu kolegi by przyszedł na spotkanie i wszedł w biznes płacąc 1100zł wpisowego” a potem niechaj działa a za kilka tyg kolega ten zostanie twoim wrogiem , pier……….. taki biznes .Wszyscy tu pięknie piszą o dochodach pasywnych hmm ciekawe czy ten koleś i laska co tak pięknie mydlili oczy na spotkaniu tak samo będą mówić za 15 lat czy 20 .takie biznesy kończą się tak szybko jak powstają .Ludzie opanujcie się , policzcie sobie np. w taki Krakowie jest 800 tyś ludzi przyjmijmy że 500 tyś to osoby dorosłe , przyjmijmy że 200 tyś ma z nich telefon , przyjmijmy że 100 tyś ma w tp. więc wykonajcie kilka obliczeń matematycznych i wyjdzie wam prosta odpowiedź że za kilka miesięcy nie będzie komu oferować tych produktów firmy ACN .
    Wszystko co napisałem jest to moją prywatną opinią , może się mylę cóż pozwólcie że pozostanę przy swojej branży i przy swojej tradycyjne metodzie sprzedaży a listę swoich klientów (teraz już mogę po tylu latach powiedzieć – zaufanych ludzi) pozostawię dla siebie .ps. nie boję się powiedzieć że podstawowe pewne zarobki w mojej branży wahają się od 1500zł do 4000zł + do tego prowizja od sprzedaży średnio od 0zł do nawet 5000zł , i czego można tu chcieć więcej ? oprócz zdrowia i wspaniałej rodziny ?????????

  47. pieniadze w ACN pochodza z rekrutacji czyli sponsorowania, moga byc na prawde duze, moze nawet 50.000 miesiecznie. dochody pasywne przychodza z czasem, na wieksze czyli 50.000 m-c moze uda sie dojsc ale nie wczesniej niz 5 lat jak siec sie rozbuduje i bedzie sie rozwijac szybciej niz ceny za abonamenty telefonicznie spadac.. Videotelefony to sciema ktora sie nie przyjela i nie wiadomo czy kiedykolwiek przyjmie, ja nie wierze.. ACN to perfekcyjnie zamaskowana piramida finansowa, problem z tym MLM polega na tym ze kupujac tak zwana licencje placisz 1100 za co?? za to zeby inni w planie dostali swoja dzialke. w innych MLM-ach przynajmniej dostajesz cos w zamian, cokolwiek to by nie bylo a tu nic.. ale najbardziej niesamowite jest to jak wiele ludzi daje sie na to nabrac.. wiem bo sam sie nabralem.. niech kazdy sprawdzi na sobie ale ja nie polecam!!

  48. hej ,mój drogi prrzedstawicielu handlowy.To jest działalność gospodarcza a nie praca,więc Twoją inwestycją jest 1100 pln.ZArobisz ile wypracujesz moż 100 pln a może 100000 pln.To tylko zależy od zaangażowania i tego jak jesteś dobry.Co do piramidy to poczytajcie co to piramida-zakazana wszędzie a potem dopiero wygłaszajcie opinie.

  49. Do Rafał: A w jakiej branży pracujesz? Mam podobne zdanie jak Ty, a do tego nie chcę płacić 1100zł za wejście do firmy. Interesuje mnie dodatkowy zarobek, czy mógłbyś mi polecić jakąś godna firmę?
    Z góry dziękuję :)

  50. ACN wielka firma? Nie chciałbym nikogo obrażać pracującego w tej firmie ale trochę trąci to amatorszczyzną a właściwie biznesem z początku lat 90-tych. Dlaczego tak piszę? Po prostu byłem na trzech spotkaniach bo nie ukrywam mój znajomy mnie tym zainteresował. Na tych spotkaniach nie ma żadnych konkretów takie ble ble ble. Konkretem można nazwać tylko opis systemu zarabiania wątpliwych pieniędzy który poznacie także w innych firmach tego typu. Dlaczego twierdzę że amatorszczyzna ? Otóż szkolenie jest mierne żeby nie powiedzieć żenujące,tylko jak sprzedaż to będziesz niezależny bo pieniądze z rachunków twoich klientów będą cały czas spływały do CIEBIE( ale jakież będą to pieniądze skoro masz ludziom obniżać rachunki ? Ale to zasłona dymna bo najważniejsza jest rekrutacja i pozyskanie kolejnych 1100 aby zapłacić osobom które już weszły(nie dziwię się że niektórzy mają skojarzenie z piramida finansową). Nie można dowiedzieć się żadnych szczegółów technicznych,a w tej branży trzeba to wiedzieć, usługi internetowe to przyszłość nie wiadomo jaka, a energia,gaz to jakaś mrzonka. A i jeszcze jedna ciekawostka umowy które się podpisuje to nieprofesjonalne niestaranne kserówki.Na umowie wejściowej zeskanowany podpis osoby ze strony ACN ale nie wiadomo kogo bo jest tak mały i nieczytelny jakby pan prezes ACN wstydził się swojego nazwiska .
    Dla mnie całość wygląda jak wspomniałem na początku amatorsko.
    Oczywiście to tylko moje odczucie i można samemu odbyć takie spotkanie ale radzę po nim nie składać żadnych deklaracji tylko parę dni się nad tym zastanowić.
    Mnie w tej organizacji nie będzie ale życzę wszystkim trafnych decyzji.

  51. Reprezentant ACN

    Do Celtyk:
    Drogi Kolego, rozumiem Twoje zdanie dotyczace szkoleń, tego co jest na nich przedstawione. Musze nadmienic iż jestem w ACN od Maja bierzacego roku i juz zarabiam tak jak zostało to przedstawione w możliwosciach (pierwszy raz widziałem na kartce A$ „Ogolny Zarys”). Tak jak juz napisałem rozumiem i wrecz podzielam Twoje zdanie dotyczace spotkan w Polsce. Miałem okazje byc i przezyc 3 dniowe szkolenie miedzynarodowe i powiem szczerze ze zrobilo to na mnie ogromne wraznienie zwazajac na to ze spotkałem znajomych ktorych poznalem kilka miesiecy wczesniej zza granica. Wiem ze lepiej i o wiele wiarygodniej by wygladaly gdyby przed hotelami czy innymi miiejscami spotkani staly same mercedesy ale do tego potrzeba jeszcze troche czasu, wiem ze bedzie lepiej bo widze to po tym co sie dzieje w innych krajach i jak wyglada ta ekspansja firmy. Natomiast co do 1100 PLN na start… hmm jest to dobre, to moje indywidualne zdanie wiec mozesz sie ze mna zgodzic lub nie ale uwazam te pieniadze jako taki specyficzny filtr dla ludzi ktorzy cos chca osiagnac. Bo kiedy buduje swoj zespol to „moi” ludzie sami maja motywacje do tego aby cos robic, nie musze do nich wydzwaniac tylko sami do mnie dzwonia.Pozatym jakby wygladala praca na poczatku gdyby Ci ktorzy zaczynaja wybierali „wyjscie na piwo” a nie poswiecenie sie tymczasowe pracy chociazby po to aby rozpoczac.

  52. Zakładając, że w ciągu tygodnia
    – pracując leniwie – zwerbujemy tylko
    3 osoby a one kolejne 3 itd..
    to -dziecko policzy – że po 15 tygodniach zwerbowanych w sumie będzie 21 523 360
    a po 20 tygodniach – 5 230 176 601
    czyli prawie cała kula ziemska.[po 4,5 miesiącach ! :) ]
    Gdzie dalej szukać naiwnych…?
    Gdzie… dalej i z kim prowadzić „byznes” ?

  53. Piramida jest dobra im WCZEŚNIEJ ktoś się załapie to jeszcze znajdzie naiwnych do dojenia.
    Później naiwnych jest coraz mniej :(
    Wpłata na tzw start jest BARDZO DOBRA !
    'Starzy’ wyjadacze mają z nich kasę!
    NOWICJUSZE mają stratę, którą muszą jak najszybszej odrobić aby nie zostać z 'ręką w nocniku’!
    Więć łowia następnych ;)
    PROSTE
    System OK. ;)

  54. cyt.:
    „…W stosunku do przedstawicieli, który mają nieaktywnych klientów mogą zostać podjęte kroki dyscyplinarne, nie wykluczając natychmiastowego przerwania działalności…”
    Firma jak widać dba O NAS…
    :))))

  55. anonim , to czego nie wchodzisz teraz ?
    W Polsce ciągle początek a za chwile wchodzą Czechy.
    Jeżeli nie rozumiesz co to jest mlm to przykro-zostań na swoim etaciku za 1000 złoty i nie smuć.Jestem w Acn 4 miesiace i przez ten okres zarobiłem 6900 pln .Niech każdy sam sobie odpowie czy to mało czy dużo i ile trwało odrobienie licencji

  56. dominik, czy możesz podać proporcje – ile z tych 6900 stanowią przychody związane z rachunkami (prowizje) a ile z budowania struktury (bonusy za to że przyłączasz pod siebie ludzi)? myślę, że to wiele wyjaśni. w 4 miesiące – bardzo wątpię, aby udało Ci się zgromadzić taką sumę z prowizji, zważywszy na to, że na początku ta prowizja wynosi 0.25% od rachunku (niższego przecież niż wcześniej bo po to ktoś przechodził, żeby płacić mniej). jeśli z bonusów – to to jest odpowiedź na pytanie z czego tak na prawde żyje ta firma i jej struktury. odpowiedź, która z resztą padała tu wielokrotnie. podaj swój przykład, interesuje mnie Twoja kalkulacja.

  57. Rafale z tego co przeczytałem masz dobre podejście, bo sam wyszukałeś sobie firmę. To się chwali. Piszesz, że wybrałeś inny network telekomunikacyjny. Jakie są w nim wyniki?

    Pytam bo z tego co wiem na dzień dzisiejszy o marketingu sieciowym firma z jaką się działa nie ma większego znaczenia. Jasne musi się podobać, produkt musi być ok.

    Czy Ty wykorzystujesz do budowania swojej sieci internet czy działasz tradycyjne?

    Pozdrawiam, Grzesiek.

  58. Witam odbyłem pierwszą rozmowę związaną z firmą ACN.
    Wszystko pięknie ładnie zostało mi przedstawione ale troche czuję się wydymany, jak na rozmowie poruszono kwestie wpłaty kasy za licencje.
    Firma która ma dobre usługi którymi tak się zachwala powinna szukać dobrego przedstawiciela a nie wymyślać licencje na sprzedaż własnych produktów aby z początkującego pracownika zrobić własnego klienta.
    I tutaj waham się podjąć słuszną decyzję może ktoś mi napiszę plusy i minusy oraz czego mogę się spodziewać dodam, że dobry ze mnie sprzedawca oraz mam sporą grupę znajomych.

  59. licencja to po prostu kasa ktora musisz wplacic zeby inni w strukturze zarobili swoje dzialki.. taki system..

  60. Radosław Piszczatowski

    Witam Was serdecznie,
    ja ACN zainteresowałem sie juz jakis czas temu, ale widzac w nim wiele minusow nie zdecydowalem sie jednak na wejscie. Zainteresowany jednak tego typu pracą/ biznesem zaczalem szukac firm podobnych do ACN, ale z lepszymi warunkami i taka znalazlem.

    Co powiedzielibyście na firmę która:

    oferuje w swojej ofercie produkty z branży telekomunikacyjnej, czyli produkty ktorych uzywa na codzien prawie 100% spoleczenstwa?

    – telefonię stacjonarną
    – internet stacjonarny
    – internet mobilny
    – telewizję cyfrową n
    – telefonie komorkowa PLAY ( Niektóre taryfy z lepszymi korzysciami niz nawet w salonie. Jak wynegocjowali takie warunki z PLAY? nie mam pojecia :D)

    Czyli produkty z których korzystamy na codzień.

    W niedalekiej przyszłości firma ma wprowadzić kolejne produkty
    – energię
    – gaz
    czyli tak jak ACN

    To co jest najważniejsze, to to, że nie ma żadnych opłat za licencję, nie trzeba kupować pakietów startowych, czy produktów na własne potrzeby. Żadnych opłat, żadnych inwestycji, żadnego ryzyka. Firma nie zarabia na Przedstawicielach, wręcz odwrotnie daje Przedstawicielom możliwość zarobku, szansę na poprawę sytuacji finansowej, szansę na swój własny rozwój. Możesz również całkowicie dobrowolnie zostać swoim własnym klientem i mieć naliczaną prowizję z faktur- a pamiętaj, że oferowane produkty są naprawdę atrakcyjne (Osobiscie nawet gdybym zarabial dokladnie 0 zł bedac dystrybutorem tej firmy, oczywiscie musialbym poszukac sobie innej pracy, ale nie zrezygnowalbym z korzystania z ich oferty, poniewaz wole zamiast isc do salonu i dac zarobic pani w okienku… sam podpisac umowe u siebie dzieki czemu zarobic na sobie jak na kliencie, oraz jak pisalem oferta jest lepsza niz w salonie ) !!

    Konczac dodam jeszcze, ze plan prowizyjny wg mnie jest lepszy niz w ACN, poniewaz
    po 1:zamiast dostawac co miesiac z faktury klienta np 10% gdy umowa jest podpisana na 10 miesiecy (przykladowo), dostaje sie z chwila podpisania umowy 100% jednomiesiecznego abonamentu, dzieki czemu ludzie szybciej zarabiaja i widza efekty
    po 2: moze byc wiec wiele zastrzezen typu: wiec gdzie jest dochod pasywny? odp. Wystarczy, przez rok pracowac aby co miesiac zarabiac konkretne pieniadze z faktur, a w kolejnych latach jedynie odnawiac klientom faktury… no i oczywiscie dochod pasywny jest z klientow Twojej struktury do 7 poziomu…oraz gdy spelnisz pewne wymagania np. bedziesz mial 5 dobrze pracujacych przedstawicieli na 1 linii masz rowniez otwarta linie tak zwana, czyli 1/3% z wszystkich pod Toba bez ograniczen poziomu… firma rozdziela rowniez wtedy 3% zysku dla takich osob
    po2: plan % prowizji za powiomy rowniez jest atrakcyjniejszy

    Moglbym jeszcze kilka rzeczy dodac, ale mysle, ze to sa te najwazniejsze, ktore przesadzily, abym sie tym zainteresowal.

    I co najwazniejsze nie ma tu amerykanskiego stylu mlm sprawiajacego, ze ludzie identyfikuja sie z firma jak ze stylem zycia itd. Nie chcialbym uzywac tu slowa sekta i obrazac ludzi bedacych w takich firmach, poniewaz niektorym moze sie to podobac… mi osobiscie strasznie sie nie podoba :)

    pozdrawiam
    radek

  61. Czytam te wasze wypowiedzi i aż mi się rzygać chce, że tylu jest jeszcze naiwnych weźcie się za prawdziwą pracę nawet za 1000 parę złotych lepiej na tym wyjdziecie. Zastanówcie się czy jak do was przychodzi domokrążca to co robicie – NIE DZIĘKUJE I DRZWI PRZED PYSKIEM ( JA JESZCZE PUSZCZAM PSA . WPŁACAĆ KOMUŚ KASĘ ZA LICENCJE – NAWET TYCH 1100 NIE WYRWIESZ OD INNYCH.

  62. Worldgate Communications Inc, USA – własność ACN, firma dostarczająca wideotelefony dla ACN [notabene produkowane na zamówienie w firmie Kentec z Tajwanu] jest firmą notowaną na giełdzie amerykańskiej. Stąd publiczny dostęp do wszelkich informacji związanych z jej diałalnością. Obecny status WGC: zatrudnienie zredukowane z 45 do 3 [trzech] osób, milionowej wartości zapasy [nieodebrane przez ACN wideotelefony – w USA już się nie sprzedają] ogromne długi i praktyczne bankructwo.

  63. Skoro ACN jest tak złą firmą dlaczego współpracuje z ok.60 gigantami(np.orange)?? Dlaczego M.JORDAN został jej przedstawicielem?

  64. Gościu pirelli psa to sobie możesz puszczać , tylko nie wiem kto się kundelka przestraszy . Ambitne podejście 1000 zł tyle to ja w weekend wydaje na bzdury . A co do pyska to pysk ma pies . Nara

  65. Myślę,że jeśli chodzi ci o dodatkowy zarobek (chwilówkę na waciki) polecam wykładanie towaru w tesco.
    Praca dodatkowa kasa będzie? Będzie.. Z całym szacunkiem do pracowników marketów sam pracowałem w realu:)

  66. Dla zainteresowanych ,mamy rok 2013, a gazu i prądu ,internetu i tv nadal nie ma ofercie ACN.Minęło już kilka lat odkąd działają na polskim rynku i cały czas mamią tą super wizja zysków potencjalnych nowych przedstawicieli. Byłem na spotkaniu i nie mogłem przebić się przez mur aby cokolwiek dowiedzieć się o ofercie jaką miałbym przedstawiać potencjalnym klientom . Trudno się dziwić skoro w ich regulaminie pisze http://lupoclub.de/acn/info/polska/acn-geheim/Zasady%20i%20procedury.pdf -Niezależni Przedstawiciele nie mogą składać, w sposób bezpośredni ani dorozumiany, żadnych konkretnych lub określonych kwotowo obietnic oszczędności, które powstają w wyniku korzystania z produktów lub usług ACN. Naruszeniem powyższej zasady jest, na przykład, użycie następującego stwierdzenia: “Z ACN twoje opłaty za telefon będą do 30% niższe”. Przykładowym akceptowanym zwrotem jest: „Większość klientów głównych dostawców usług telekomunikacyjnych zaoszczędzi na opłatach za telefon korzystając z usług ACN”.Czy ktoś się spotkał z taką manipulacją w innych firmach sprzedających usługi? Dlaczego ACN ma taka filozofię? Wg mnie ponieważ nie chodzi tu o pozyskanie klientów i sprzedaży usług ,tylko generowanie zysków z nowych przedstawicieli(aktualnie 1100zł). Jedynie czego dowiedziałem się na spotkaniu to rozsiewanie wizji przyszłości ,same „och achy ” w stylu amerykańskim, aż mnie mdliło i miałem ochote wyjść po 5 minutach ale na wzgląd znajomego tego nie zrobiłem .Po przeczytaniu ich zasad i procedur , stwierdzam iż nie będę niezależnym przedstawicielem tylko ich niewolnikiem ponieważ ja nie mam praw do niczego nawet mówią co ja mam mówić ,oni skolei nie biorą za nic odpowiedzialności, ponieważ to moje przedsiębiorstwo. Rozumiem ,ze zawsze są jakieś warunki współpracy ale to co oni oferują jest nie do przyjęcia.
    Mam pytanie czy ktoś musiał kiedykolwiek podawać na jakiejkolwiek umowie nr karty kredytowej,kod CVC !,data wazności i podpis? Bo w ACN musisz. czy ktoś wie dlaczego? Moja wizja-przykładowo masz klienta ,który nie płaci rachunków i cak zabierają Ci z konta prowizje , a w dobie kryzysu to nie problem ,ile TP ma takich klientów..? Może zdarzyć się z różnych powodów wyczyszczą Ci konto i baj,baj marzenia.
    Jeszcze jeden aspekt mnie zastanawia -zysk pasywny-natychmiast oraz fajna emeryturka -spokojna przyszłość,przy obecnym systemie emerytalnym-takimi hasłami zachecają fajna sprawa ale-powiedzmy mam teraz 30 lat -kto mi zagwarantuje, ze firma ,sieć będzie istnieć kolejne 20-30 lat kiedy to ja będę na emeryturze cały czas prowadząc działalność gospodarcza bo bez tego nie mam podstaw do pobierania zysku?, Czy może źle to rozumiem,że nie będę w przyszłości korzystać z zysku pasywnego tylko teraz co się „nachapie” to moje?:)Wiem ,że niczego nikt mi nie zagwarantuje ale to co przedstawia ACN wyjątkowo nie budzi we mnie zaufania. Nie rozumiem też dlaczego tak ludzie są przekonani do firmy dzięki twarzy D.Trumpa,tym bardziej ,ze majątek odziedziczył ,zapłacili mu za to,żeby był „twarzą” i tyle. Informacje o nim jakie można znaleźć jeszcze bardziej zniechęcają mnie do tej firmy.

    1. Max9, dziękuję za zaktualizowane informacje. Osobiście nie dziwię się, że ACN nie chce, aby używać jakichkolwiek „konkretów” ponieważ chcą uniknąć ewentualnych reklamacji (podobna rzecz miała miejsce w przypadku produktów finansowych, kiedy sprzedawcy oferując inwestycje giełdowe „gwarantowali” niebotyczne zyski nawet podczas bessy).

      Osobiście również uważam, że biznes jest przede wszystkim z „werbunku” nowych. Gdyby jeszcze rzeczywiście gama produktów sukcesywnie się powiększała – to ok – mamy wówczas szansę że klient w końcu coś kupi i być może przekona się do innych usług, zwłaszcza, gdyby były pakietowane (tak jak robi to teraz np. Orange oferując zniżki za pakiety).

      Temat z kartą i kodem CVC jest arcyciekawy. Osobiście trudo mi sobie wyobrazić (nawet w kontekście polskiego prawa) takie „scedowanie” odpowiedzialności czy też ryzyka finansowego na sprzedawcę za niezapłacone faktury klientów. Myślę sobie jeszcze, czy nie jest to jakiś dodatkowy sposób na autoryzację partnera handlowego (ale wówczas kod CVC nie byłby potrzebny!), ewidentnie pachnie to jakąś opcją z „wyjęciem kasy” z karty.

      Zagadnienie pasywnego dochodu jest bardzo mgliste. Nigdy nie masz pewności, że firma nie zmieni zasad w trakcie gry – np. nie zmniejszy prowizji albi nie zaostrzy warunków jej uzyskania (np. od ilości aktywnie pozyskanych klientów w obecnym okresie). A co do D. Trumpa – no cóż, to tylko marketing, tak samo jak używanie Joanny Brodzik w kosmetykach czy Hołowczyca w zegarkach.

  67. Witam Panie Rafale, porównanie z giełdą nie za bardzo mnie przekonuje,to są prawa giełdy :), wg mnie jest produkt-usługa jest konkret ale cóż ja wymagam w obecnej otaczającej nas rzeczywistości… :) Ale dziękuję Panu za konkretny artykuł i komentarze oraz podtrzymywanie tonu na poziomie.

    Rozwinę jeszcze tylko wątek dotyczący niezapłaconych faktur
    pkt E. regulaminu-„Korekty w związku z niezapłaceniem rachunków
    Wypłacone prowizje mogą zostać skorygowane przez ACN w związku z powstaniem „złych długów”.
    Kwota obniżenia może zostać ustalona na podstawie średniej wartości wszystkich „złych długów”
    i/lub opierać się na analizie rachunków poszczególnych Klientów Niezależnego Przedstawiciela albo na kombinacji obu metod.
    W wypadku ustalenia, że Niezależny Przedstawiciel celowo wybrał Klientów, na rzecz których inny operator telekomunikacyjny zaprzestał świadczenia usług z uwagi na niepłacenie rachunków, lub Klientów, o których wiadomo, że są w złej sytuacji finansowej, obowiązywanie Umowy z takim
    Niezależnym Przedstawicielem może zostać zawieszone lub Umowa ta może zostać rozwiązana.
    Ponadto Niezależny Przedstawiciel może zostać uznany za zobowiązanego do pokrycia wszystkich długów powstałych w wyniku powyższych sytuacji.”

    Wobec tego zapisu wg mnie mogą ustalić sobie cokolwiek i zrobić cokolwiek. Klasyczny przedstawiciel firmy tel. nie ponosi takiej odpowiedzialności ale tutaj mamy własną działalność na warunkach ACN.Jak to się odnajduje w naszym prawie, nie wiem.

    1. Max9, zacytowany punkt wskazuje, że ten zabieg z kartą może służyć właśnie do pokrycia złych długów. Jak dla mnie to całkowicie dyskwalifikuje ACN jako partnera handlowego (nie tylko w MLM, ale w ogóle). Napisałem może, bo z tego punktu nie wynika, czy korekta będzie odbywać się na podstawie potrącenia z faktury prowizyjnej, czy z karty. Weźmy przykład: mam 100 klientów, którzy generują mi 600 zł pasywnego dochodu. Nagle jeden z nich nie pokrywa faktur na kwotę 3000 zł i firma wyłącza mu telefon – więc część tej kwoty może pokryć z mojej prowizji z pozostałych 99 klientów, ale co z resztą? Czy zostanie potrącona z mojej karty natychmiast, czy może będzie sukcesywnie potrącana przez kolejne miesiące z prowizji?

      Niezależnie od wyniku rozważań, uważam, że biznes telekomunikacyjny na zasadach i w modelu proponowanym przez ACN to bardzo zły wybór. Chyba, że wypowie się tutaj ktoś, kto z nimi współpracuje i jest w stanie wykazać coś innego.

  68. Cieszę się Rafale, że trafiłem na kogoś takiego jak Ty i jeszcze znającego branżę MLM. 22 lata jestem związany z branżą sprzedaży bezpośredniej i MLM. Aktualnie buduję własną firmę ze zdrową czekoladą.
    Są bardzo istotne rzeczy, których możemy się nauczyć z historii naszej branży. Byłem i pozostaję uczniem branży marketingu sieciowego. Uważam, że nie ma powodu, by popełniać błąd. To wystarczająco dobry model. Wprawdzie nie ma co chwalić dnia przed zachodem słońca, tym niemniej wierzę, że najlepszą metodą, aby prawidłowo przewidzieć przyszłość jest uważne i krytyczne studiowanie przeszłości. Wiemy kilka rzeczy: pierwsza jest taka, że jeśli występuje presja na obniżkę ceny produktu lub usługi, to nie może być zastosowany żaden stabilny plan marketingowy/kompensacyjny. Przytoczę doświadczenie firmy „Exel Telecommunications”, znalezione kiedyś w Internecie. Osiągnęła ona okres niebywałego sukcesu w latach 70. Jej sprzedaż w telekomunikacji, w usługach technologicznych i telefonicznych, osiągnęła absolutny szczyt. Sukces miał miejsce, kiedy całe społeczeństwo było przyzwyczajone do wydawania 35, 40, 45 a nawet 50 centów za minutę międzymiastowej rozmowy telefonicznej. Plan marketingowy/kompensacyjny był oparty na założeniu, że klienci wydadzą 35, 40, 45 centów za minutę rozmowy międzymiastowej. Jak myślicie, czy ktoś przeglądający ten materiał płaci dziś za rozmowę telefoniczną 35 centów za minutę? Oczywiście, że nie! Od kiedy przestali płacić 50 centów za minutę, a zaczęli płacić 25 centów, cały plan marketingowy/kompensacyjny musiał zostać zmieniony. Oto jedna rzecz, która od tamtej pory została dowiedziona w marketingu sieciowym — niestabilność planu kompensacyjnego wywołuje niepewność wśród dystrybutorów. Niepewność ta powoduje absolutny paraliż i utratę produktywności. Tak więc jaka płynie z tego nauka? Uczmy się z doświadczeń przeszłości. Firma „Exel Telecommunications” przeszła okres niebywałego, wspaniałego, gwałtownego wzrostu. To było ekscytujące. Dla tych, którzy brali w tym udział, przyjemnością było w tym uczestniczyć. Wtedy jednak ceny międzymiastowych rozmów telefonicznych poszybowały w dół i kiedy spadły, trzeba było zaktualizować plan kompensacyjny. Został on zrekonstruowany. Wielu ludzi opuściło biznes. Byli oni rozczarowani, zaniepokojeni i zdezorientowani. Cena ustaliła się na nowym poziomie 20 centów za minutę. Jeszcze o coś zapytam: ilu Amerykanów wydaje dziś 20 centów na minutę międzymiastowej rozmowy telefonicznej? Absolutnie nikt! Kiedy cena spadła do 6 centów za minutę, plan marketingowy/kompensacyjny musiał znów zostać zmieniony. A kiedy znów go zaktualizowano, co miało miejsce? Znów brak wiary i w końcu firma popadła w chaos. Ludzi ogarnęła rozpacz i firma nie przetrwała. Jaka płynie z tego nauka? Nauka z tego jest taka, że jeśli w grę wchodzi technologia, to cena na pewno spadnie. Cena każdej technologii w końcu spada. Jeśli cena spada, plan kompensacyjny musi zostać zaktualizowany. Jak trzeba zmienić plan kompensacyjny, to zaraz topnieją szeregi dystrybutorów. Czasem nauka przychodzi z trudem. Podobna jest też historia człowieka, który był zatrudniony w firmie „Exel Telecommunications”. Założył swoją firmę. Chciał sprzedawać muzykę, ściąganą z sieci i dokonać tego przy użyciu marketingu sieciowego, wielopoziomowego MLM. Cena pobieranej muzyki zaczęła spadać, a nie wzrastać. A kiedy spadła, nie był w stanie zrealizować planu marketingowego/kompensacyjnego. Musiał go zmienić bo zysk był niewystarczający. W marketingu sieciowym nie pojawiają się nowe błędy. Pojawiają się nowi ludzie popełniający stare błędy i są starzy ludzie popełniający stare błędy. I rzeczywiście, niestety okazało się to prawdą i w tym przypadku. Jaka płynie z tego nauka? Nauka jest taka, że aby pewnie wkroczyć na rynek z nadzieją na długoterminowy sukces, trzeba posiadać model biznesowy, zbudowany w oparciu o fizyczny, namacalny produkt konsumpcyjny. I ta branża mnie to pokazuje od 22 lat. Jeśli istnieje produkt, który ma potencjał aby zmienić wygląd osoby; zmienić sposób, w jaki się czuje; sposób, w jaki siebie postrzega lub prawdziwie i miarodajnie a nie tylko anegdotycznie polepszyć jej zdrowie, to ma on wartość fundamentalną, dzięki której sprosta wyzwaniu. Oto czego się nauczyłem przez 22 lata związku z branżą MLM! Nauczyłem się, że cena produktów, związanych ze zdrowiem i cena produktów, związanych z wyglądem jest zawsze podnoszona przez przedsiębiorstwa, prowadzące konwencjonalny biznes. Zadaj sobie to pytanie jeśli akurat jesteś kobietą i analizujesz to: czy pamiętasz kiedy ostatnio Dior, Estée Lauder czy Channel obniżyły swoje ceny? Nigdy! Cena produktów związanych wyglądem rośnie. To właśnie dlatego firmy takie jak: „Amway”, „Oriflame” czy „FM” z produktami do pielęgnacji skóry, są w stanie utrzymać stabilne plany marketingowe/kompensacyjne. To dlatego, że ich cenniki mają wsparcie spoza marketingu sieciowego. Czy w ogóle widzieliście, żeby produkty ochrony zdrowia taniały kiedykolwiek? Nie! To dlatego plany kompensacyjne firm trudniących się suplementami diety, profilaktyczną opieką zdrowotną, medycyna naturalną i suplementacją mogą być stabilne. Ogólnie chcę wykazać, że mamy tu do czynienia z bardzo, bardzo długą przeszłością. Możemy zatem zajrzeć do tej historii.
    Wyciągnijmy teraz naukę z lekcji o godnej wspomnienia firmie „NSA” czyli National Safety Associates. Firma „NSA” była jedną z tych firm, które przyłączyły się do branży w latach 80 i wywarły na nią istotny wpływ. NSA dała branży bardzo istotną lekcję. Nauczyła, że produkt musi być konsumowany. Pozwólcie, że zadam Wam znowu pytanie: ile filtrów wodnych kupiliście w ciągu ostatniego miesiąca? Prawdopodobnie żadnego. Jeśli jednak kupilibyście go w ostatnim miesiącu, czy chcielibyście kupić go w tym miesiącu? Oczywiście, że nie! A czy w ciągu ostatniego miesiąca kupiliście tabliczkę czekolady? Obojętnie jakiej. Zjedliście ją? Do końca? Czy ma więc sens kupienie kolejnej tabliczki, jeśli poprzednia się już skończyła? To właśnie tak działa model naszego biznesu ze zdrową czekoladą. Jeśli poprzednia się już skończyła, to naturalne jest kupienie kolejnej. Nie wynika to z planu kompensacyjnego. Wynika to stąd, że nie ma już czekolady. Im większa jest konsumpcja produktu, tym jest on lepszy dla branży marketingu sieciowego.

    1. Andrzeju, bardzo dziękuję Ci za podzielenie się swoimi przemyśleniami. Są bardzo praktyczne i rzeczowe a takie są tutaj potrzebne.

      Jak sam zauważyłeś bazując na swoim doświadczeniu, usługi oparte o technologię prędzej czy później zmniejszają atrakcyjność programu marketingowego i wiele firm później utrzymuje strukturę już w zasadzie tylko z pozyskiwania kolejnych cżłonków zamiast ze sprzedaży produtków.

      W przypadku produktów „fizycznych”, najlepiej FMCG, szybkozbywalnych ilość zmiennych wpływających na plan marketingowy jest duża (np. postrzeganie przez klienta – czy to mi coś daje czy zabiera, czy to poprawi/polepszy moje najważniejsze zasoby /zdrowie, szczęście, rodzina, majątek/) ale „fizyczność” produktu ma jeszcze tę jedną zaletę, że klient widzi to co kupuje (inaczej niż usługa telekomunikacyjna czy produkt ubezpieczeniowy).

      Dziękuję za Twój głos w dyskusji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.