Jod a niedoczynność tarczycy, czyli dolewanie oliwy do ognia

Zarówno lekarze jak i wielu praktyków medycyny alternatywnej próbuje szukać jednej substancji, które może pomóc chorym na niedoczynność tarczycy. Lekarze uważają, że tą substancją jest syntetyczny hormon tarczycy, a owi praktycy – że to jod.

Kiedy naukowcy dowiedzieli się, że niedobór jodu wywołuje niedoczynności tarczycy, natychmiast zarekomendowali jodowanie soli kuchennej.

Dlaczego joduje się sól?

Dlaczego akurat soli? Z prostego powodu. Chodziło o to, aby ludzie przyjmowali bardzo małe dawki jodu, a jak wiadomo – sól używana jest z wielką oszczędnością, z uwagi na swój intensywny smak – dlatego była świetnym “nośnikiem”.

Przyjęta strategia była bardzo efektywna w korygowaniu poziomu jodu u ludzi. Jednak miała także nieoczekiwany – i niepożądany – skutek. W krajach, gdzie dodano jod do soli kuchennej zwiększyły się ilości zachorowań na autoimmunologiczną chorobę tarczycy. Ten efekt zaobserowowano na przykład na Sri Lance, w Turcji, Brazylii, Chinach, Grecji. Ponadto nie zmniejszyła się ilość chorych na niedoczynność wywołaną niedoborem jodu (o czym za moment).

Dlaczego tak się stało? Ponieważ zwiększona podaż jodu, zwłaszcza w formie suplementu, nasila odpowiedź autoimmunologiczną organizmu. Czyli zwiększa atak na tarczycę. Podobne wnioski z badania tutaj, tutaj, tutaj oraz tutaj (i w wielu innych badaniach).

Jod zmniejsza aktywność enzymu zwanego peroksydazą tarczycową (TPO). A enzym ten jest niezbędny do tego, aby produkować hormony tarczycy. Do podobnych wniosków doszli naukowcy, którzy wykonywali testy z podawaniem jodu szczurom – u gryzoni rozwinęło się wole.

Mniej jodu może rozwiązać problem

Z drugiej strony, zmniejszona podaż jodu może cofnąć niedoczynność tarczycy. W tym badaniu u 78% pacjentów z Hashimoto udało się przywrócić normalną funkcję tarczycy po tym, jak ilość jodu w ich diecie została zmniejszona.

Selen – brakujące ogniwo

Ale jod może stanowić problem dla ludzi z chorobą Hashimoto (i innymi autoimmunologicznymi chorobami tarczycy) tylko przy jednoczesnym niedoborze selenu. Dlatego nawet jodowanie soli u osób, które miały niedoczynność tarczycy w związku z niedoborem jodu nie likwidowało choroby ponieważ chorzy nie otrzymywali selenu. U szczurów (z badania wyżej), które nabawiły się wola w wyniku zwiększenia dawki jodu, kiedy otrzymały odpowiednią dawkę selenu – wole się nie wykształciło.

Inne badania (na myszach) pokazały, że selen chroni organizm przed toksycznym oddziaływaniem jodu oraz zapobiega wywoływaniu i rozwojowi chorób autoimmunologicznych powodowanych przez nadmiar jodu z jednoczesnym niedoborem selenu. To bardzo ważna informacja dla chorych, bo jak wspomniałem w pierwszym artykule, najczęstszą przyczyną niedoczynności tarczycy nie jest wcale brak jodu, ale choroba autoimmunologiczna (Hashimoto).

Kontrowersje

Żeby być obiektywnym: używanie jodu w terapiach skierowanych wobec chorób tarczycy to bardzo kontrowersyjny temat. Jest w Internecie wiele prac (najbardziej popularne to dra Abrahama i dra Brownsteina, Gal podał jedną z nich w swoim komentarzu), które informują o skutecznym leczeniu niedoczynności za pomocą jodu, obawiam się jednak, że tych metod nie da się zastosować w prosty sposób, do “samoleczenia” w domu. Sam też nie znalazłem przekonujących, obiektywnych informacji na ten temat.

Biopsja BAC i przeciwciała antyTPO

Pisałem wcześniej, że Hashimoto można potwierdzić testem przeciwciał antyTPO. Jednak mniejszość pacjentów z chorobą Hashimoto nigdy nie uzyskała pozytywnego wyniku na testach przeciwciał. Chorobę potwierdzono dopiero poprzez biopsję (tzw. BAC – biopsja aspiracyjna cienkoigłowa). Innymi słowy: test przeciwciał antyTPO dał wynik negatywny (nie ma przeciwciał), a pacjent nadal miał objawy – więc zrobiono BAC, który potwierdził Hashimoto.

Dlaczego test antyTPO niczego nie wykazał? Wynika to najprawdopodobniej z tego, że system immunologiczny tych osób był tak stłumiony lekami – lub co bardziej prawdopodobne – “zmęczony” ciągłą walką z organizmem, że już “nie ma siły” na produkowanie przeciwciał.

Jak się dowiedzieć czy nie brakuje mi jodu?

Dla osób, u których przyczyną niedoczynności jest niedobór jodu – suplementacja tego pierwiastka (wraz z selenem) rzeczywiście jest potrzebna i skutkuje natychmiastową poprawą stanu zdrowia (co może mieć miejsce u pacjentów wspomnianego dra Abrahama). Ale jak się dowiedzieć, czy masz tego jodu wystarczająco dużo?

Trzeba zrobić test poziomu jodu wydalanego w dobowej ilości moczu. Badanie wykonuje się w ten sposób, że mierzy się łączną ilośc jodu, która została wydalona z organizmu w moczu (tzw. zbiórka moczu z całej doby). Diagnostyka podaje, że właściwe stężenie jodu w moczu powinno wynosić 100 mikrogramów, a jeśli jest poniżej 50 to oznacza niedobór jodu z pożywieniu.

Ale takie badanie może prowadzić do nieprawdziwych wniosków, dlatego dobry lekarz zrobi je powtórnie, nieco inaczej (wiem to od znajomego biochemika): przed badaniem poda tabletkę zawierającą pewną dawkę jodu. I jeśli 90-95% tej ilości zostanie wydalone w ciągu doby, wówczas wszystko jest w porządku. Ale jeżeli będzie to niższa wartość, znaczy to, że podany jod organizm zachował dla siebie – czyli cierpi na brak tego pierwiastka. Bez tego podania jodu w tabletce, to badanie daje mniej informacji, ponieważ nie wiadomo, czy pacjent jest w ogóle w stanie wychwycić podany jod.

Kiedy sól traci jod?

I na koniec – jeśli w Twoim przypadku należy podawać jod, musisz wiedzieć, że choć sól jest jodowana, to pierwiastek ten jest w niej obecny tylko, kiedy używasz jej do przyprawienia gotowej potrawy. Natomiast kiedy dodajesz soli do dania przed jego przyrządzeniem (np do osolenia rosołu czy zupy, które się gotują, do mięsa, które będzie się piec) wówczas jod wyparuje.

Wkrótce kolejne artykuły na temat chorób tarczycy. Jeśli ten także Cię zainteresował – zostaw mi komentarz poniżej!

Dołącz do 3 466 subskrybentów!

Zapisz się na mój darmowy kurs emailowy a dowiesz się między innymi:

Ebook dla Ciebie

  • jak w sklepie odróżnić trujące ziemniaki od dobrych?

  • co gotować w domu, żeby oszczędzić czas

  • czemu podwyższony cukier jest większym problemem niż cholesterol?

  • które choroby możesz wyleczyć albo złagodzić dietą?

Dodatkowo otrzymasz bezpłatnie ebooka "52 skuteczne psychorady", który ułatwi Ci wpływanie na ludzi i lepsze życie!

1-2 maile w tygodniu pełne informacji, wskazówek i ciekawostek dotyczących jedzenia, gotowania i zdrowia.

Sprawdź swoją skrzynkę odbiorczą (albo katalog na spam) i potwierdź swoją subskrypcję.

Dołącz do 3 466 subskrybentów!

Zapisz się na mój darmowy kurs emailowy a dowiesz się między innymi:

Ebook dla Ciebie

  • jak w sklepie odróżnić trujące ziemniaki od dobrych?

  • co gotować w domu, żeby oszczędzić czas

  • czemu podwyższony cukier jest większym problemem niż cholesterol?

  • które choroby możesz wyleczyć albo złagodzić dietą?

Dodatkowo otrzymasz bezpłatnie ebooka "52 skuteczne psychorady", który ułatwi Ci wpływanie na ludzi i lepsze życie!

1-2 maile w tygodniu pełne informacji, wskazówek i ciekawostek dotyczących jedzenia, gotowania i zdrowia.

Sprawdź swoją skrzynkę odbiorczą (albo katalog na spam) i potwierdź swoją subskrypcję.

50 myśli na “Jod a niedoczynność tarczycy, czyli dolewanie oliwy do ognia”

  1. Witam,
    Byłabym wdzięczna za więcej informacji o żywieniu dla osób które mają Hashimoto.
    Mój endokrynolog poza przypisaniem hormonów i zaleceniem spożywania selenu nie powiedział nic więcej, dopiero sama wyczytałam że należy kupić sól niejodowaną (bez problemu dostępna w większych sklepach) a ostatnio w internecie na forum wyczytałam iż nie należy spożywać np brokuł o czym pierwsze słyszę..
    Artukuł o “do & don’t” byłby bardzo pomocny :)

    pozdrawiam
    wierna czytelniczka agnieszka

    1. Agnieszko, rodanki (tiocyjaniany) znajdują się w wielu produktach roślinnych (brokuły, kapusta, kalafior i podobne), także w tytoniu. Pełnią rolę inhibitorów co sprawia, że ilość hormonów tarczycy jest jeszcze niższa. Ich wpływ na tarczycę jest znacznie szerszy. A “do and dont’s” będzie, obiecuję, choć zrobienie takiej listy, która będzie własciwa dla każdego przypadku niedoczynności i nadczynności jest prawie niemożliwe. Ale postaram się wszystko rzeczowo opisać.

  2. Witam Panie Rafale. W moim przypadku badanie antyTPO potwierdziło bardzo wysoki poziom przeciwciał, lekarz złapał się za głowę. Zabronił całkowicie soli jodowanej i innych produktów zawierających jod. U mnie jest dodatkowy problem ponieważ z racji wykonywanego zawodu(muzyk od ponad 30 lat) mam zanik śluzówki, a przez to muszę płukać gardło preparatem z jodem( jod jest skuteczny przy regeneracji śluzówki). Problem podwójny. Co robić dalej, ni wiem. Jedno wyklucza drugie. Czy uważa Pan, że przyjmowanie selenu coś by zmieniło w moim przypadku? Będę wdzięczna za wskazówki. Pozdrawiam. Marzena Holly

    1. Pani Marzeno, w przypadku zespołów zaburzeń śluzówkowych sugerowałbym usunięcie z diety nabiału (zwłaszcza mleka i twarogu oraz śmietany – sery źółte i masło mogą zostać), całkowite odstawienie cukrów (miodu, owoców, cukru) oraz cytrusów, Temat dobrze opisała Ewa Bednarczyk-Witoszek (z pominięciem jodu w Pani przypadku).

      Co do suplementacji selenu – bardzo trudno cokolwiek powiedzieć na podstawie niewielkiej ilości informacji, choć selen nie zaszkodzi (ale nie jest powiedziane że pomoże). Tarczyca to problem złożony, co będę chciał pokazać w kolejnych artykułach.

      Zdecydowanie więcej można wywnioskować na podstawie składu diety, innych chorób towarzyszących ale chora śluzówka wskazuje na zdecydowanie wysoką zawartość nabiału i węglowodanów zawierających gluten, które w moim przekonaniu w pierwszej kolejności należy wyeliminować.

  3. dziękuję za artykuły na ten temat -choruję na niedoczynność tarczycy i właśnie ten artykuł wiele mi uświadomił i pokazał jak rozmawiać z lekarzem

  4. Bardzo dziękuje za promocję zdrowia. Mam wole guzkowe obojętne i guzek zimny. Tylko pod nadzorem. Bez tabletek oraz bez informacji jak sobie pomóc.

  5. panie rafale artyuł super ,a może by tak coś o nadczynności ,zapeleniu tarczycy .tabletki nie pomagają to może dieta ,witaminy.lekarze no cóż sa jak mina jak wybuchnie to trfiony ,a jak nie trafiony to uśpiony .pozdrawiam serdecznie.M

  6. Bardzo dziękuję za promocję zdrowia -mam stwierdzoną niedoczynność tarczycy/Hashimoto /TPO 1000 jaka dietę mam stosować? Byłam u 3 endokrynologów i każdy mówi inaczej.
    Czy wskazany jest selen?
    Pozdrawiam serdecznie .J.

    1. Joanno, dieta jest tematem złożonym (jak i cały temat niedoczynności). W kolejnych artykułach będę ją dość szczegółowo omawiał. Proszę Cię o cierpliwość – nie trzymam tych informacji po to, żeby “budować napięcie” ale po to, aby całość artykułów na temat tarczycy była spójnym cyklem, kompleksowym informatorem zrozumiałym dla każdego, kto zmierzył sie z tą chorobą lub doświadczył jej w najbliższej rodzinie.
      PS. Selen może być w tej chorobie “brakującym ogniwem”. Ale także inne składniki diety.

  7. Przeczytałam wszystkie Pana artykuły:-)
    Siedzę nad tym już trzeci dzień…studiuję je,do niektórych wątków wracam itd
    Jestem pod ogromnym wrażeniem.Nareszcie ktoś w prosty,dostępny sposób tłumaczy w czym rzecz:-)

  8. Witam Panie Rafale, czytam z zapartym tchem Pana artykuły i bardzo proszę o poradę. Moje wyniki badań TSH 4,6/ ATG 439,8/ ATPO 238,4/ft3 3,21/ FT4 1,01 przy czym cholesterol i trójglicerydy bardzo dobre (a wiem ze przy Hashimoto zazwyczaj podniesione). Czy to definitywnie Hashimoto? Jestem mamą karmiącą dlatego nie chcę od razu brać hormonów. Nie miałam żadnych problemów z utrzymaniem ciąży co jest powszechne przy niedoczynności. Badania w kierunku problemów z tarczycą zrobiłam dopiero po porodzie. Niewiele symptomów sie u mnie potwierdza oprócz zmęczenia, które jest raczej nieodzowne przy niewyspaniu od 9 m-cy (kolki, ząbkowanie u dziecka itp:-) Bronię się rakami i nogami przed sztucznymi hormonami. Szukam endokrynologa , który nie przepisuje od razu hormonów nawet nie patrząc na wyniki czy objawy (dodatkowe badania na FT3 FT4 ATG i ATPO sama sobie zrobiłam bo Pani doktor nie widziała takiej konieczności). Będę bardzo wdzięczna za poradę co robić dalej lub gdzie się udać po pomoc. Liczę że może odpowiednia dieta wystarczy? Nazbyt pozytywne podejście do problemu? Bardzo proszę o komentarz.

    1. Pani Kasiu, jeszcze do 2002 roku poziomy referencyjne TSH były ustalone w relatywnie szerokim zakresie: od 0,5 do 5,0 mIU/L. Osoby, kótre miały poziom poniżej 0,5 były uważane za chore na nadczynność, a te z poziomem wyższym niż 5,0 – niedocznynność.

      Zakres uznano za zbyt szeroki, kiedy opublikowano szereg badań realizowanych NA ZDROWYCH ludziach (6 lat w NHANES III), w dużych próbach, obserwowanych przez relatywnie długi okres (20 lat w Whickham Survey). Na podstawie analiz tych badań zmieniono zakres wyników badania TSH na 0,3 do 3,0 mIU/L (jako “normalny”).

      Jakie do ma znaczenie dla chorych? Ano takie, że wiele osób, u których TSH wynosi np. 4 i więcej ma objawy niedoczynności (choćby przemęczenie) ale lekarz używający starej referencji (mam na myśli choćby lekarza pierwszego kontaktu) uzna, że to nie jest problem tarczycy tylko zwykłe przemęczenie. W efekcie powszechne były/są nadal przypadki osób chorych na tarczycę pozostawionych bez leczenia (albo źle diagnozowanych i leczonych np. antydepresantami).

      Drugą – nie mniej istotną kwestią jest fakt, że zawężenie tych zakresów referencyjnych oznacza zwiększenie (praktycznie dwukrotne) ilości osób, które należy “leczyć”. Innymi słowy – szybko zwiększono rynek chorych – co jest kontrowersją, budządzą wiele wątpliwości związanych z lobbingiem firm farmaceutycznych.

      Wracając do zakresów – w zależności od laboratorium, które wykonywało pomiar te wyniki referencyjne (napisane na kartce z badaniem) mogą się różnić bo zależą od metody, którą stosuje laboratorium. Wyniki antyTPO mogą sugerować pewien problem z niedoczynnością w kierunku Hashimoto ale mając na uwadze to co napisałem wyżej, ważna i konieczna jest tutaj rola i interpretacja wyników przez endokrynologa. Chodzi o sytuację, w której wyniki mogą być mniej lub bardziej “normalne” ale mimo to pacjent odczuwa objawy niedoczynności.

      Sam jestem endokrynologiem ani też nigdy nie podjąłbym się sugerowania postępowania medycznego (co podkreślam w wielu miejscach w komentarzach) dlatego wszędzie wskazuję, aby udać się do lekarza który umie i chce rozmawiać z pacjentem po to, aby wyjaśnić mu sposób postępowania medycznego, który zamierza zastosować (polecam lekturę artykułu dra Jacka Belowskiego).

      Dieta przy chorobach tarczycy może pomóc – szczególnie istotną – choć zapomnianą rolę odgrywają w niej mikroelementy (polecam lekturę tego tekstu /ang/).

  9. Dodam może zakres referencyjny badań:
    TSH 3 wynik 4,6 zakres: 0,27-4,20
    FT3 wynik 3,21 zakres: 2,57-4,43
    FT4 wynik 1,01 zakres: 0,93-1,70
    ATG wynik 439,8 zakres: 0,0-115,0
    ATPO wynik:238,4 zakres 0,0-34,0

  10. Panie Rafale czytając powyższa wypowiedz na temat zakresów wyników badań troche się przeraziłem ze względu ze moje TSH 3 wynosi 4.25 a zakres o.25-4.50 uU/mL. Lekarz pierwszego kontaktu powiedział ze jest w normie i puki co nie ma sensu leczenia. Moj problem polegał na tym ze dość szybko spadała moja masa mieśniowa zbudowana przez 3lata na siłowni pomimo zwiekszenia białka oraz węglowodanów w diecie powiekszenie obwodów graniczy z cudem. Od czasu tych spadków pojawiło sie u mnie duża niechęć do robienia czego kolwiek, senność, zmeczenie ogólne oraz bardzo szybkie meczenie mieśni. Dodam jeszcze ze od tamtej pory mam duze skłonnosci do przybierania tłuszczu na brzuchu gdzie po roku całe ciało dość chude a na brzuchu gruba warstwa tłuszczu. Czy dobrym rozwiązaniem było by spróbowanie suplementacji jodem selenem i tyroksyna?

    1. Panie Mateuszu, atrofia mięśni może mieć wiele różnych przyczyn (choć większość z nich to przyczyny na tle hormonalnym, niektóre to ich efekty wzmocnione nieodpowiednią dietą, np. zawartością składników antyodżywczych albo czynnikami psychologicznymi np. permanentnym stresem).
      Absolutnie proszę nie robić niczego na własną rękę. Sugerowałbym udanie się do endokrynologa (nawet prywanie, jeśli rodzinny nie chce skierować) i opisać mu swoje objawy i przeczucia. Jest szansa, że trafi Pan na lekarza, który będzie chciał szukać prawdziwych przyczyn poprzez właściwą diagnozę, zamiast pakować w Pana większe lub mniejsze dawki tyroksyny.

  11. Dodam jeszcze ze mam 23lata. Po badaniu USG tarczycy wyszło ze ma ona 6cm co podobno jak na moj wiek to bardzo malo.

  12. Ciągle coś nowego. Okazuje się że sól niejodowana, a ja kupuje jodowaną.
    Chodzimy jak we mgle. Za tydzień mam wizytę u prof. endokrynologa. Zobaczymy co zaleci, bo dotychczas od endokrynologów nic się nie dowiedziałam, wszyscy widocznie wyczekują, że tarczyca sama się zniszczy. A o diecie dopiero dowiedziałam się czegoś z artykułów Pana Rafała.

  13. Jak jodowana sol wplywa na chorych niemajacych juz prawie tarczycy – po terapii radiojodem? Czy jest sie czym przejmowac?

  14. Sóljodowana jest trucizną!!! Jod ma formę bezpieczną i niebezpieczną.
    Jest -jod organiczny
    -jod nieorganiczny
    Bezpieczna forma jodu to jod nieorganiczny i nieradioaktywny.
    Jod sam w sobie nie jest niebezpieczny , natomiast w formie organicznej molekuły jest -i to bardzo!!!!!
    Ostatnio sie dowiedziałam JOD-leczenie “nieuleczalnych ” chorób tarczycy.
    Jestem w szoku -tego niestety lekarzy na medycynie nie uczą .
    A jeżeli chodzi o sól to tylko polecam sól himalajską.

  15. Ja choruję na Hashimoto od 5 roku życia (dziś mam 26) i nikt nigdy nie powiedział mi o selenie..? Cały czas biorę Letrox i wszystko jest pod kontrolą. Oprócz tego jeszcze łysienie plackowate, a po urodzeniu dziecka stwierdzono u mnie toczeń. Na szczęście nie spełniam wszystkich kryteriów i prawdopodobnie jest to zespół tocznipodobny objawiający się tymi samymi przeciwciałami i bólem stawów. Nigdy jednak nie przyszło mi do głowy że mogę złagodzić przebieg Hshimoto. Przy toczniu i tak zmieniłam dietę i tryb życia, ale o jodzie zawsze myślałam że jest wręcz bardzo potrzebny.

  16. Dzien dobry,
    Mam podejrzenie niedoczynności tarczycy. Jeszcze nie bylam u endokrynologa gdyż czekam na wizytę. Czy odrazu podaje się hormony tarczycy? czy to jest dobre i skuteczne leczenie? Czy może na poczatek zmienić nawyki żywieniowe ,m.in wyłączyc gluten z diety, spozywać selen, ryby morskie itd ?

  17. Jakie bzdury piszecie na tym blogu odnośnie jodu to się w głowie nie mieści ….zero wiedzy, człowieku podpierasz się badaniami, które nic nie mówią …

  18. Też ciepię na Hashimoto i szukam pomocy wertując internet , ale niestety do wypowiedzi tzw “autorytetów” i tych z z dyplomami i tych bez trzeba zachować wielki dystans i dużą rozwagę.
    Wspomniany w artykule jod jest bardzo ważnym elementem tej choroby,ale jod jodowi nierówny .Zapomnieć należy o jodzie tzw ORGANICZNYM i RADIOAKTYWNYM, które dostarczane organizmowi mogą zaszkodzić, o czym sama się przekonałam pijąc tylko herbatke z morsztynu, Potwierdziły to wyniki badań.Dlatego jod w diecie ,brokuły, kapusta i inne produkty zawierające jod są niewskazane.
    Leczniczym preparatem jest jedynie jod NIEORGANICZNY co jest potwierdzone wieloma badaniami naukowymi
    Wydawałoby by sie że to paradoks , bo to co organiczne to nie może nam zaszkodzić.Oczy na tę różnicę otworzyła mi dopiero książka p. Zięby , gdzie wszystkie swoje tezy popiera publikacjami naukowymi. Faktycznie powinny przeczytać ją wszyscy endokrynolodzy i inne autorytety twierdzące ,że nauka nie jest jeszcze na tym etapie,Nauka była na tym etapie już 100 lat temu, a dlaczego nie skorzystała z tych osiagnięć – każdy zna odpowiedz.
    Gdzieś jakiś mądrala w internecie napisał że olej lniany też nie jest wskazany w diecie tej choroby , prosiłam o odpowiedż dlaczego? Odpisał mi tyle : bo nie . Nie można pisać rzeczy których, nie można potwierdzić, ale po jakimś czasie obejrzałam w TVNiezależna ( nie mylić z TVN) wykład na temat wyników badań nad jajkiem , bardzo interesujący i szokujący.
    Okazuje się że kurom podawano omega 3 aby wzbogacić ich jaja o ten składnik (mamy w marketach jaja OMEGA 3) ,owszem w jajach było Omega 3 ale kurom nie wyszło to na dobre , wszystkie zachorowały na tarczycę.
    Więc chyba jakiś związek jest.

  19. Rozróżnijmy 2 rodzaje jodu, jod nieradioaktywny który jest nam niezbędny do życia i prawidłowego funkcjonowania tarczycy i całego organizmu oraz jod radioaktywny który wydzielił się w czasie wybuchu reaktora w czarnobylu. Gdyby jod nieradioaktywny był niezdrowy to najczęściej chorowali by ludzie mieszkający nad morzem gdzie mają go pod dostatkiem. Japończycy którzy opierają swoją dietę o algi i innej maści wodorosty zażywają największe ilości tego pierwiastka spośród wszystkich ras na świecie, najrzadziej chorują na choroby związane z tarczycą i najdłużej żyją.

    1. Chyba Pan sie nieściśle wyraził : mamy dwa rodzaje jodu jod organiczny (z roslin i warzyw ) i nieorganiczny ( chemiczna substancja), a jod radioaktywny to już nieszczęście , które może całkowicie zniszczyć tarczycę
      Dlatego po Czarnobylu podawano nam płyn Lugola ( jod nieorganiczny) aby tarczyca nie uległa zniszczeniu wchłaniając jod radioaktywny z atmosfery
      Jodu radioaktywnego używają w klinikach w celu zniszczenia tarczycy
      Przy schorzeniach Hashimoto jod organiczny jest niestety nie wskazany na pewno, co przetestowałam na sobie
      Co do jodu nieorganicznego przy Hashimoto, być może pomaga ale nie radze eksperymentów na własną rękę

  20. Bardzo dobrze , ze poruszył Pan zagadnienia wartości referencyjnych
    Zauważyłam , że ostatnio bardzo często się o tym mówi a zwłaszcza o tym , że ten zakres bardzo się zmniejsza i to niejednokrotnie bez przeprowadzania jakichkolwiek badań jak np w przypadku cholesterolu
    Ma to tylko jeden cel : napędzać klientów firmom farmaceutycznym .
    W USA z dnia na dzień zaczęło mieć podwyższony cholesterol kilka milionów amerykanów , którzy stanęli w kolejce do aptek po lek go obniżający i tak się dzieje w wielu przypadkach.Tylko udowodnione badania na szerokiej populacji a w przypadku Hashimoto kilkuset tysięcznej ( bo cierpią miliony) jest w stanie mnie przekonać o celowosci zmniejszenia zakresów referencyjnych.
    Sama cierpię na tę dolegliwość,Poniewasz czytam na ten temat dużo i każdy powinien, przeczytałam , że systematyczne branie hormonów zniszczy tarczycę doszczętnie, a przecież chodzi o to że by ją wyleczyc a nie zniszczyć.Pacjenci nie są tego świadomi
    Mój endokrynolog to potwierdził. dodał przy tym ,że najlepiej jakby jej wcale nie było wtedy do końca życia bierze się leki i spoko.
    Dla mnie to największy skandal medyczny . Usuwa się np dzieciom tarczycę , bo łatwiej i opłacalniej jest podać leki niż wysilić sie na leczenie i sam to potwierdził . Moje przeciwciała wogóle go nie interesowały (przy poziomie 8oo) .
    Twierdził ,że to nieistotne.Dla lekarzy stwierdzenie zniszcz przyczynę a skutek sam zniknie nie istnieje
    Trudno mieć w takim przypadku zaufanie do lekarzy.Chodzę do specjalisty bo potrzebuję od czasu do czasu zrobić badania , które są drogie( w końcu nie mało ze mnie ściągają, więc mi się należy).Udaję , że stosuję sę do wskazówek a robię swoje i jak na razie b, dobrze na tym wychodzę : i lekarz się cieszy bo wyniki w normie i moja tarczyca , zaczyna sama pracować pewnie wdzięczna , że jej nie zafundowałam pogrzebu.
    Dla informacji podaję , że moje przeciwciała są już na poziomie 130 i że już niedługo zmieszczą sie w zakresie referencyjnym , który o dziwo nie uegł ” zmianom ” w ciągu ostatnich 10 lat

  21. Szanowny Panie Rafale,
    miałam Hashimoto i guzy, największy 4 cm na cieśni. Zgodziłam się na operację. Zrobili chyba nieźle. Ale teraz wyniki badań są odlotowe i mam niedoczynność. Sądząc po wynikach to teraz jestem chora. No cóż, wystraszyłam się potencjalnego raka,teraz muszę brać hormony i mam nadzieję, że mi je ustawią. Z poprawy, może lepiej sypiam.Innych zmian w objawach nie zauważam.
    Wiesława

  22. Polecam wszystkim książkę “Ukryte Terapie” Jerzego Zięby. Dzięki tej książce wyleczyłam się z Hashimoto (choroba nieuleczalna), właśnie jodem i selenem. Jest tylko jeden problem, jod powinien dawkowac lekarz, a oni nie wierzą w leczenie jodem, bo tak ich uczyli na studiach medycznych. Wzielam sprawy w swoje rece, znalazlam lekarza i po dwoch latach nie ma u mnie Hashimoto.

  23. Ja wyleczam się z nadczynności tarczycy jodkiem potasu i suplementami.Stosowalam równiez homeopatie , minerały i witaminy.

  24. Ogromna prośba o podanie namiarów na tego lekarza…tez mam Hashimoto i szukam kogoś, kto pomoże suplementować jod wg wskazówek J.Zięby. Plissss…

  25. Proszę o podanie kontaktu na kogos kto Pani pomógł. Dla mnie endokrynolog zlecił badania jakie guzki mam na tarczycy i wtedy ewentualnie leczenie jodem radioaktywnym. Niestety lekarz do którego chodzę leczy typowo medycyna akademicką. Mój ę- mail to: b.tetera-klyz@wp.pl – będę wdzięczna za m kontakt. Oddzwonię chętnie i skorzystam ze wskazówek i wiedzy, która jak sądzę posiada Pani ogromną. Z góry dziękuję za kontakt.

  26. Witam, ja mam bardzo wysokie przeciwciała anty Tg i anty TPO, zaś TSH, FT3 i FT$ są w normie… biorę jedynie jodid 100. Czy to wystarczy by uregulować wskaźniki antyciał? dodam , ze staram się zajść w ciąże, ale odkąd biorę jodid mój cykl się rozregulował na maxa…

  27. A ja wam powiem tak. Miałam problemy z tarczycą bo męczyła mnie choroba gravesa-basedowa. Oczywiscie żaden endokrynolog mi nie pomógł, a przewineło sie ich w moim zyciu mnóstwo. Głupia ale też w wyczerpania i zniechecenia zazyłam dwa razy jod radioaktywny. Dzisiaj moja tarczyca jest martwa i teraz dopiero mam problem, bo nic na nia nie działa, żadne suplementy typu jod (płyn lugola w tabletkach), selen, witaminy B, C, cynk itp.
    Jedyne co mi zostaje to łykać euthyrox, który sam w sobie bardziej szkodzi…
    Nie rozumiem, zawsze uwazałam lekarzy za niesamowicie inteligentnych i mądrych ludzi. Na medycyne jednak nie jest łatwo sie dostać, ale teraz mam inne zdanie. Jak mozna sie uczyć i nie mysleć? Jak mozna podawać tysiącom ludzi te same leki, widziec że przynosza taki sam efekty-czyli nie pomagają i dalej się tego trzymać?

  28. Wiolu zgadzam się z Tobą!!
    Też kiedyś myślałam, że lekarze są po to by nam pomagać i można im ufać, ale niestety od paru lat w ogóle nie wierzę w lekarzy, szukam tylko sposobów sama by jakoś wyjść z hashimoto i próbuję … próbuję bo szukam szansy na normalne życie, a nie na wegetację, która się ciągle pogłębia, a leki zamiast pomagać to albo szkodzą, albo stan pogarsza sie choć wyniki w normie.
    Moja siostra ma usuniętą tarczycę i 2 x po radioterapii… niestety teraz zostało jej tylko branie letroxu tak jak u Ciebie. Mimo to stara się żyć dalej, jeść zdrowo i jakoś idzie do przodu.Dbaj o siebie i dzięki za wpis.Pozdrawiam

  29. “Z drugiej strony, zmniejszona podaż jodu może cofnąć niedoczynność tarczycy. W tym badaniu u 78% pacjentów z Hashimoto udało się przywrócić normalną funkcję tarczycy po tym, jak ilość jodu w ich diecie została zmniejszona.”
    To nie pierwszy artykuł który odnosi sie do badań nad chorymi na Hashimoto w Japonii, a z których piszący artykuły wyciągają błędne wnioski, lub tez wypowiedz sugeruje potrzebę ograniczenia podaży jodu w diecie. W sukurs za tym idą lekarze i inni forumowi specjaliści.
    Z mojego zrozumienia tych badań wynika jasno ze:
    1. Poprawa zdrowia i funkcji tarczycy nastąpiła u pacjentów którzy zażywali 555 ug +/-302 ug jodu lub którzy ograniczyli ilośc spożywanego jodu do 467 ug +/-195 jodu w ciagu 24h,
    2. Praca tarczycy uległa pogorszeniu u grupy pacjentów którzy ograniczyli ilośc spożywanego w ciagu 24h jodu do 264ug +/- 289 lub spożywali 924ug jodu +/- 1494.

    Na postawie badań można wywnioskować ze zarówno nadmiar jak i niedobór jodu mogą pogorszyć funkcję tarczycy u chorych na Hashimoto.
    Wyniki pokazują ze najlepsze spodziewane wyniki funkcji tarczycy mogą być spodziewane przy dobowym spożyciu jodu na poziomie ok 450 do 550 ug jodu na dobę przy uwzględnieniu że wyniki były przeprowadzone na grupie chorych w Korei Południowej (inna dieta, średnia masa ciała, genotyp).

    Trzeba imho wziąć pod uwagę że w Polsce na większości powierzchni kraju występuje niedobór jodu a ze względu na sposób karmienia zwierząt hodowlanych i dietę gdzie występuje niskie spożycie produktów zawierających jod oraz oraz spożywanie soli kodowanej w coraz mniejszych ilościach konieczne moze być wprowadzenie suplementacji jodem.

  30. Prawda jest taka że problemy z tarczycą zaczęły się po katastrofie w Czarbobylu. Promieniowanie radioaktywne ma swoje skutki właśnie teraz po 20-30 latach i będzie się nasilać. I żadna sól jodowana, jod w tabletkach ma się nijak do tego skażenia.To jest oczywiste ale jakże pomijane.
    Nie zwalałabym winy za choroby z autoagresji na sól jodowaną. Sama sól kuchenna to świństwo i sama w sobie może szkodzić. Skoro jod wyparowuje podczas gotowania (mało kto soli cokolwiek na talerzu, a nawet jeśli to nie kilogramami, ileż tego jodu tam może być? prawie nic) więc o czym tu mówić?
    Dodac trzeba że w silnej niedoczynności tarczycy niestety pojawiają się zmiany nowotworowe w piersiach, moga tez w jajnikach. Resztę proszę sobie sami dopowiedźcie co jest tego przyczyną. Sama suplementacja syntetycznym hormonem nie zatrzyma rozwoju tych zmian. O tym wam lekarz endokrynolog nie powie. Zwali winę na dziedziczenie i na tym się zakończy.
    A wpływ na nasze zdrowie ma tez nasz styl życia. Siedzenie w pracy cały Boży dzień wokół różnego rodzaju maszyn, bez dostępu do świeżego powietrza i słońca przynosi dodatkowe negatywne rezultaty.
    To tyle.

  31. Guzy u mnie powstały rok po wybuchu w Czarnobylu.I ciągle rosły.Zdecydowałam się na operację.Będąc po operacji prawie radykalnej i zażywając euthyrox myślałam ,że problem guzowatej tarczycy mam już z głowy.Niestety rok po przeklętej Japonii znowu guzy na resztkach kikuta tarczycy.Gdybym wtedy zażywała jod nie było by problemu.Obecnie zażywam jod z kelpu albo jod aktywny z Ukrainy w większych dawkach i widzę wielką poprawę .Guzy znikaja.
    JERZY Zięba dużo pisze o jodzie.

  32. Choruję na niedoczynność subkliniczną od 2 lat. Ponoć nie jest to Hashimoto bo poziom antyTPO to u mnie ok. 30 (niby ponad normę ale nie na tyle by potwierdzić Hashi). W zeszłym roku zaliczyłam półroczną podróż do USA. Czułam się tam fatalnie, okres znikną na 4 miesiące, moja twarz była ciągle opuchnięta. O samopoczuciu nie wspomnę :( Zdziwiło mnie to ponieważ jak wynika z tej mapy: http://www.who.int/vmnis/iodine/status/summary/severity_color.pdf?ua=1 średnie stężenie jodu Stanach jest wyższe niż w Polsce, zatem gdyby moja niedoczynność była spowodowana niedoborem jodu powinnam czuć się lepiej? Przed wyylotem moje TSH było ustabilizowane na poziomie ok. 2,1 natomiast zaraz po powrocie wzrosło do ponad 5,4 (FT3 i FT4 w normie). Co ciekawe dwa tygodnie później powtórzyłam badanie aby sprawdzić czy nie był to błąd laboratoryjny. Przy okazji kupiłam sobie orzechy brazylijskie które stanowią bogate źródło selenu i jadłam po 2szt. przez okres tych dwóch tygodni. Okazało się że moje TSH spadło do 2,4. Zatem po wizycie u endokrynologa pozostalam przy dawce Euthyroxu 75 tak jak przed podróżą. Ze względu na zaistniałą sytuację zaczęłam się zastanawiać czy moja niedoczynność jest możliwa do wyleczenia?

  33. Witam! Mój chłopak choruje na niedoczynność tarczycy, póki co Letrox 1 tabletka, a le na horyzoncie już widnieją dwie na dobę… Przekonałam go żeby zacząć suplementować jod, pijemy wodę jodowaną i staramy się zdrowiej jeść. Pytanie, czy płyn Lugola zakupiony w aptece, po posmarowaniu na zgięciu łokcia lub w okolicach szyi, będzie się wchłaniał przez skórę, czy on się ulatnia? Niestety posiadam ten na bazie gliceryny, więc nie nadaje się do spożycia. Do Kelpu mojego TŻ nie przekonam, bo wszędzie piszą że Kelp można przedawkować…

  34. Chciałam podzielić się uwagą. Miałam Hashimoto i guzy na tarczycy. Poddałam się operacji, bo bałam się że zezłośliwieją. Przeszłam więc w niedoczynność tarczycy. Uregulowałam już i biorę stałą dawkę Euthyroxu. Ale chciałam zwrócić uwagę na stosowane diety odchudzające. Byłam na diecie pod okiem dietetyka i ponieważ stosują głównie produkty sojowe i większość zalecanych produktów dietetycznych zawiera soję to niestety miałam rozlegulowany poziom hormonów. Owszem schudłam na jakiś czas, ale musiałam zwiększyć dawkę leku. Zwracajcie uwagę na to co bierzecie w postaci suplementów i jedzenia.

  35. Niestety nie udało mi się pokonać Hashimoto.Po wycięciu tarczycy jestem na Euthyroxie. Resztki płatów tarczycy są małe to z obrazu usg.Operacja nie poprawiła mojego stanu, wyeliminowała guzy. Okresowo biorę selen,ale to na podstawie wyczytanych informacji. Uważam, żeby nie używać produktów sojowych.

  36. Mam hashimoto, jestem na eutyroxie, tyje ale nie jest źle. Kiedyś założyłam ( nie wiem dlaczego ) korale z nieoszlifowanego bursztynu. Wiem, że nie jest lekarstwem ;-)) i cudów nie zdziała ale coś jest na rzeczy. Bo z tym sznureczkiem na szyi czuję się lepiej. Nie potrafię tego wyjaśnić. Moje hashi “wlazło” mi w ścięgna, mięśnie. Wit. D3 muszę sezonowo dobierać, robię badania poziomu. Rok temu było poniżej normy.
    Zastanawia mnie ten sznureczek bursztynu bo z nim mniej mnie bolą mięśnie. Jestem zaskoczona.

  37. Słyszałam, że bursztyn np. nalewki na bursztynie działają rozgrzewająco. Smaruje się bolące stawy, może mięśnie, stąd może czujesz poprawę przez noszenie korali.Niektórzy dawkują i piją krople. Bursztyn jest ciepły. Porównaj z innymi kamieniami, które na ogół są zimne, jak dotkniesz.

  38. Nie wierzę w pokonanie Hashimoto. Kupiłam kiedyś u zakonników proszki na to schorzenie i używałam wg wskazań na etykiecie. Jak zrobiłam badania przed wizytą u endokrynologa to miałam rozregulowane wyniki. Lekarz dociekał, czy nie przestałam brać hormonu. Wtedy skojarzyłam to leczenie ziołami. Odstawiłam je i wszystko wróciło do normy.
    Przeczytałam, że choroby autoimmunologiczne mają podłoże w niskiej samoocenie, braku akceptacji siebie i stąd ta autoagresja. To wielkie uproszczenie, ale może jest coś na rzeczy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.